http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polański nie wyjdzie za kaucją

bart
2009-10-21, ostatnia aktualizacja 2010-08-13 00:37

Ani zastaw apartamentu, ani założenie na nogę elektronicznej obroży nie przekonały szwajcarskich sędziów do wypuszczenia z aresztu deportacyjnego Romana Polańskiego

W serii
Roman Polański, fot. INA FASSBENDER REUTERS
W serii "Mistrzowie kina europejskiego" mozna obejrzeć m.in. filmy Romana...
- Oceniamy, że ryzyko ucieczki Polańskiego ze Szwajcarii jest wysokie. Poza tym już raz z USA uciekł - ocenił wczoraj sąd apelacyjny w Belinzonie. Nie przekonały go zapewnienia prawników reżysera, że po opuszczeniu aresztu w Zurychu Polański pojedzie prosto do swego apartamentu w alpejskim Gstaad i będzie tam oczekiwał na decyzję w sprawie deportacji do Stanów Zjednoczonych. Reżyser był gotów jako zastaw oddać swój apartament, zdeponować paszport, codziennie meldować się na policji, a nawet założyć elektroniczną obrożę.

Sędziowie uznali, że Polański może bez problemu wyrobić sobie nowe dokumenty i opuścić kraj w ciągu kilku godzin. Uznali też, że szwajcarskie prawo nie przewiduje stosowania takich zabezpieczeń, jakie proponowali prawnicy reżysera. - Jestem rozczarowany tą decyzją. Będziemy zapewne składać apelację do sądu najwyższego - mówił obrońca Polańskiego Herve Temime.

Sąd w Belinzonie zostawił jednak reżyserowi furtkę - jego prawnicy mają możliwość zaproponowania ministerstwu sprawiedliwości konkretnej sumy pieniędzy jako kaucję. Takie rozwiązanie bardziej pasuje do szwajcarskiego prawa i wówczas wniosek o zwolnienie z aresztu zostałby znowu rozpatrzony.

Ministerstwo sprawiedliwości oświadczyło, że rozważy każdą konkretną ofertę, jaką złożą prawnicy Polańskiego. Rzecznik ministerstwa zaznaczył jednak, że zwolnienie z aresztu może nastąpić tylko w wyjątkowym wypadku. Kilkanaście dni temu resort odrzucił już podobną prośbę reżysera.

Polański został zatrzymany przez szwajcarską policję 27 września na lotnisku w Zurychu na podstawie amerykańskiego listu gończego sprzed 31 lat. Reżyser, ścigany za uprawianie seksu z 13-letnią wówczas Samanthą Gailey, przyleciał na festiwal filmowy odebrać nagrodę za całokształt twórczości.

Było to o tyle dziwne, że ministerstwo sprawiedliwości w 2006 r. nie miało nic przeciwko temu, by Polański kupił w Gstaad apartament (lokalne władze przed zakupem nieruchomości przez obcokrajowca muszą zapytać o opinię kilka instytucji). Od trzech lat reżyser był częstym gościem w Szwajcarii i nigdy nie miał problemów z przyjazdem i wyjazdem z tego kraju.

Część komentatorów tłumaczyła nagłą gorliwość Szwajcarów chęcią poprawy stosunków z Waszyngtonem, który domaga się od nich wydania danych Amerykanów ukrywających przed fiskusem pieniądze w szwajcarskich bankach. Szwajcarzy zaprzeczyli. Twierdzili, że nigdy wcześniej nie mieli dokładnej informacji, kiedy i gdzie Polański będzie przebywał w ich kraju.

Tymczasem wczoraj późnym wieczorem agencja AP podała, że ma e-maile, które świadczą o tym, że to urzędnicy szwajcarskiego ministerstwa sprawiedliwości przekazali Amerykanom informację o spodziewanym przyjeździe Polańskiego na festiwal.

Według szwajcarskiego prawa Amerykanie mają czas do końca listopada, by oficjalnie zażądać wydania Polańskiego. Gdy to zrobią, batalia o ekstradycję wkroczy w nową fazę. Prawnicy reżysera będą przekonywać szwajcarskie sądy, by amerykański wniosek odrzuciły. Z kolei adwokaci zatrudnieni przez Polańskiego w USA starają się przekonać tamtejsze władze, by odstąpiły od ekstradycji. Argumentują, że od przestępstwa minęło już bardzo wiele czasu, ofiara publicznie przebaczyła reżyserowi i nie chce już ścigania go, w dodatku sędzia prowadzący sprawę w 1977 r. był uprzedzony do Polańskiego i chciał urządzić mu pokazowy proces. W latach 90. reżyser zawarł też cywilną ugodę z ofiarą, zgadzając się wypłacić jej pół miliona dolarów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':