Szwajcarzy najwyraźniej nie wierzą zapewnienia prawników, że po opuszczeniu murów aresztu w Zurychu, Polański pojedzie prosto do swojego apartamentu w alpejskim Gstaad i będzie tam oczekiwał na decyzje w sprawie deportacji do
USA. - Oceniamy, że ryzyko jego ucieczki ze Szwajcarii jest wysokie. Poza tym raz już z USA uciekł - ocenił sąd apelacyjny w Belinzonie. Sędziów nie przekonało nawet to, że Polański był gotów jako zastaw oddać swój apartament, zdeponować paszport, codziennie meldować się na policji, a nawet założyć elektroniczną obrożę. Uznali, że Polański mimo to może bez problemu wyrobić sobie nowe dokumenty i opuścić kraj w ciągu kilku godzin.
To kolejne niepowodzenie reżysera w prawie miesięcznych zmaganiach z szwajcarskim wymiarem sprawiedliwości. 26 września szwajcarska
policja zatrzymała Polańskiego w Zurychu na podstawie amerykańskiego listu gończego. reżyser od 31 lat jest ścigany przez USA za seks z 13 letnią wówczas Samathą Gailey.
Samo aresztowanie reżysera, który przyjechał do Zurychu na festiwal filmowy wywołało mnóstwo kontrowersji. Szwajcarzy do tej pory tolerowali częste wizyty Polańskiego, a to samo ministerstwo sprawiedliwości, które kazało osadzić go w areszcie deportacyjnym, w 2006 r. pozwoliło mu kupić w Gstaad apartament. Gorliwość Szwajcarów tłumaczy się chęcią szybkiej poprawy stosunków z USA, które domagają się od nich wydania danych Amerykanów ukrywających przed fiskusem pieniądze w szwajcarskich bankach.
Szwajcarzy kontrowersjami się nie przejmują. Nie wzrusza ich też pogarszający się stan zdrowia reżysera, który w areszcie cierpi na depresję. Zwolnienie Polańskiego wcześniej wykluczyło ministerstwo sprawiedliwości, teraz zrobił to sąd. Sędziowie zostawili reżyserowi jednak furtkę i zaproponowali, by jego prawnicy zaproponowali ministerstwu sprawiedliwości konkretną sumę pieniędzy, które Polański wpłaciłby jako kaucję. Wówczas wniosek o zwolnienie z aresztu zostałby znowu rozpatrzony. Reżyser może też odwołać się do sądu najwyższego.
Według szwajcarskiego prawa prokuratorzy z Kalifornii mają czas do końca listopada by oficjalnie zażądać wydania Polańskiego. Gdy to zrobią batalia o ekstradycje reżysera wkroczy w nową fazę. Jego prawnicy będą przekonywać szwajcarskie sądy by amerykański wniosek odrzuciły.