Anita Gargas, współtwórczyni osławionej "Misji specjalnej", miała zostać drugim zastępcą dyrektora Programu 1
TVP. Dla Patrycji Koteckiej - za czasów
PiS wicedyrektor Agencji Informacji - szykowany był etat doradcy prezesa TVP lub dyrektora biura programowego.
Te informacje były dla Sojuszu szokiem, bo o podziale etatów w TVP mieli wspólnie decydować architekci nowej medialnej koalicji, czyli PiS i
SLD.
- Zgody na powrót Koteckiej i Gargas nigdy nie było i nie będzie - mówi nam jeden z liderów Sojuszu. PiS i SLD miały się podzielić wpływami w TVP mniej więcej po równo, ale okazało się, że PiS wziął o wiele więcej. Bo nie tylko prezesa, ale i"Jedynkę" (na czele Programu 1 stanęli Wojciech Hoflik i Dorota Macieja, którzy rządzili anteną za prezesury związanego z PiS Andrzeja Urbańskiego). Szefem Agencji Informacji został Jacek Karnowski.
Sojusz dostał tylko fotel dyrektora "Dwójki" dla Rafała Rastawickiego. Ale to antena z prawicowymi programami Jana Pospieszalskiego czy Grzegorza Górnego i Tomasza Terlikowskiego. Rastawicki nie może ich zdjąć czy choćby przesunąć bez zgody zarządu.
Szef SLD
Grzegorz Napieralski już zbiera partyjne cięgi za taki podział "łupów" w TVP. - Robert Kwiatkowski, jeden z doradców Napieralskiego, się postawił i chce zablokować etaty dla Gargas i Koteckiej. Dla lewicy to nie do przyjęcia, by wróciły do pracy - mówi nam jeden z dyrektorów na Woronicza. Kwiatkowski odmawia jakichkolwiek komentarzy w sprawie TVP.