http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lepper w Strasburgu

Ewa Siedlecka
2009-10-20, ostatnia aktualizacja 2009-10-19 20:44

Czy wyrok na Andrzeja Leppera godzi w wolność debaty parlamentarnej? Właśnie Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zakomunikował polskiemu rządowi skargę Leppera

Andrzej Lepper przed komisją
Fot. Anita Kozłowska, Gazeta.pl
Andrzej Lepper przed komisją
Chodzi o wyrok - rok i trzy miesiące więzienia w zawieszeniu i grzywna 20 tys. - za pomówienie z trybuny sejmowej pięciu polityków o korupcję.

Zakomunikowanie skargi rządowi oznacza najczęściej, że Trybunał wyda w niej wyrok.

W 2001 r. poseł Samoobrony Andrzej Lepper pomówił z trybuny sejmowej, zadając pytania w stylu: "czy prawdą jest, że...", Włodzimierza Cimoszewicza i Jerzego Szmajdzińskiego, Pawła Piskorskiego, Andrzeja Olechowskiego i Donalda Tuska. Jak się potem okazało, pomówienie oparte było na "informacjach" przekazanych Lepperowi przez zarządcę gospodarstwa w Klewkach pod Olsztynem Bogdana Gasińskiego sądzonego wcześniej za oszustwa, autora sensacji o lądowaniu talibów w Klewkach w celu zakupu zarazków wąglika.

Sprawę o pomówienie wytoczyli Lepperowi nie pokrzywdzeni, ale prokuratura. Kiedy Sejm w 2002 r. uchylił Lepperowi w tej sprawie immunitet, Komitet Helsiński w Polsce protestował, że mamy do czynienia z naruszeniem wolności debaty parlamentarnej. Bo niezależnie od treści i formy tego, co Lepper mówił, mówił to z trybuny sejmowej, w ramach poselskiej debaty i sprawowanego przez siebie mandatu.

Sąd, skazując Leppera, uznał, że działał on w złej wierze: świadomie fałszywie oskarżył i zrobił to w ramach politycznej gry, a nie troski o państwo. A tego nie można uznać za wykonywanie poselskiego mandatu.

Po wyroku Komitet Helsiński w Polsce wydał kolejne oświadczenie. Przypomniał, że wyrok dotyczy posła opozycji, a wydany został w wyniku oskarżenia przez podporządkowaną rządowi prokuraturę. I że wolność debaty parlamentarnej podlega szczególnej ochronie. Według Komitetu dla dyscyplinowania posłów wystarczy odpowiedzialność przed organami Sejmu, zaś dla obrony dobrego imienia pomówionych - proces cywilny.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':