http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tylko dobre "Wiadomości" o prezydencie Kaczyńskim

Agnieszka Kublik
2009-10-16, ostatnia aktualizacja 2009-10-16 14:13

PiS się cieszy. "Odzyskana" telewizja publiczna już pokazuje swoje nowe-stare oblicze w najważniejszym programie informacyjnym, w "Wiadomościach". - Cel jest jeden: gramy na prezydenta, nie może ukazać się żadna informacja, która godziłaby w Lecha Kaczyńskiego - mówi dziennikarz "Wiadomości".

Lech Kaczyński
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Lech Kaczyński
Agnieszka Kublik: Jak w praktyce wygląda "odzyskiwanie" przez PiS "Wiadomości" TVP?

XYZ*: Cel jest jasny jak słońce: gramy na prezydenta, prezydent ma być chroniony, nie może ukazać się żadna informacja, która godziłaby w Lecha Kaczyńskiego. Wiadomo po co: ma wygrać po raz drugi wybory prezydenckie. A z drugiej strony walimy w rząd, w Platformę, w Tuska.

A konkretnie?

- Podam przykład. Gdy wybuchła tzw. afera stoczniowa, media podawały, że prezydencki minister Robert Draba miał kontakt z handlarzem bronią Libańczykiem Abdulem El-Assirem. U nas to się nie ukazało.

Kolejny przykład. Szef BBN Aleksander Szczygło powiedział w niedzielę, że premier może zostać postawiony przez Trybunałem Stanu za odwołanie szefa CBA bez pisemnej opinii prezydenta. Ale już następnego dnia i Kancelaria Prezydenta, i liderzy PiS się z tego wycofywali, a u nas był aż kilkuminutowy materiał, że premierowi grozić może Trybunał Stanu.

I jeszcze jeden przykład: W relacji z drugiego dnia procesu Beaty Sawickiej był komentarz, że CBA może stosować różne metody operacyjne, żeby osiągnąć cel, a kobiety czasami płaczą.

Kto robi takie materiały?

- Nasz nowy szef Jacek Karnowski jest dyrektorem Agencji Informacji, której podlegają wszystkie programy informacyjne] ściągnął do "Wiadomości" aż sześciu reporterów z "Panoramy", której do niedawna był szefem. Tylko dwóch z nich nie pracowało wcześniej z Karnowskim w telewizji Puls, która miała propisowskie odchylenie. Karnowski tłumaczył nam, że "Wiadomości" potrzebują odświeżenia i nowej jakości.

A nie potrzebują?

- Jasne, że tak, zawsze może być lepiej. Ale to nie o to chodzi. Po prostu Karnowski chce kontrolować wszystkie materiały. Ci "nowi" robią teraz wszystkie najważniejsze polityczne materiały, a właściwie wypełniają niemal całe "Wiadomości". Karnowski przychodzi na nasze kolegia i decyduje, że "jego" ludzie mają robić tematy. Kiedy raz okazało się, że komuś innemu przydzielono temat, to Karnowski walnął pięścią w stół i krzyczał "moi mają robić!".

Szefową "Wiadomości" jest Marzena Paczuska. Co ona na to?

- Ale ona o niczym nie decyduje. Przyznała się nam, że o tym desancie z "Panoramy" dowiedziała się tuż przed ich przyjściem.

Karnowski instruuje, jak mają wyglądać materiały, jaka ma być teza?

- Nie. Nie musi, "jego ludzie" wiedzą, co i jak mają robić. To jest klasyczna autocenzura. Teraz nie jest tak jak za Koteckiej [Patrycja, za czasów prezesa Andrzeja Urbańskiego była wicedyrektorem Agencji Informacji]. Ona chodziła po newsroomie i wprost mówiła, że mamy tak robić materiały, żeby PiS-owi nie szkodzić, albo, że rząd PiS-u jest najlepszy od lat i mamy się go nie czepiać. Albo siadała przy reporterze, który pisał tekst do swojego materiału i mówiła: dopisz to, wyrzuć tamto.

Teraz to się odbywa w białych rękawiczkach, pozory są zachowane. Ale i tak wszyscy wiedzą, że mamy grać "na Pałac", i że Karnowski ma tam otwarte drzwi, kiedy chce.

To kolejny raz kiedy "Wiadomości" stają narzędziem zdobywania władzy w rękach polityków: wcześniej dyrygowała wami Kotecka, potem Piński, teraz Karnowski. Czy wy macie jeszcze kręgosłupy?

- Mam nadzieję, że tak, ale jest ciężko. Do tego wszystkiego dochodzi okropne upokorzenie. My "starsi" reporterzy pracujemy teraz na tych nowych od Karnowskiego, większość nie ma chyba 30-stki. A Karnowski publicznie wyzywa nas od idiotów, kretynów, debili. Nawet Lis tak nie gnoił ludzi!

Może Karnowski ma rację? Może źle pracujecie?

- Raz ma, raz nie ma. Ale nie o to chodzi. A o to, że my ideologicznie nie myślimy jak Karnowski. Nie chcemy powrotu IV RP i nie zamierzmy o to walczyć.

*XYZ to jeden z tzw. "starych" reporterów "Wiadomości", jak wszyscy w TVP ma zakaz rozmów z prasą, więc występuje anonimowo

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 185 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    150 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':