http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Becikowe bez lekarza? Nie da rady!

Jacek Kowalski
2009-10-15, ostatnia aktualizacja 2009-10-15 15:36

Po 1 listopada kobieta dostanie becikowe tylko wtedy, jeśli w czasie ciąży była pod opieką lekarską. Ten fakt musi być potwierdzony zaświadczeniem od ginekologa

Składanie podań o becikowe w Szczecinie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Składanie podań o becikowe w Szczecinie
O tym, że dla zdrowia - własnego i dziecka - w czasie ciąży trzeba być pod opieką lekarza, większości kobiet przekonywać nie trzeba. Te przyszłe mamy, które tej świadomości nie mają, nowy przepis ukaże pozbawieniem niemałych pieniędzy.

Od 1 listopada popularne becikowe dostaną jedynie te kobiety, które w urzędzie przedstawią zaświadczenie o minimum trzech wizytach u ginekologa.

Bez lekarza nie ma wypłaty

W tej chwili po urodzeniu dziecka można dostać becikowe, gminne becikowe oraz dodatek do zasiłku rodzinnego.

Becikowe, czyli świadczenie w wysokości 1000 zł, przysługuje każdej rodzinie, w której urodziło się dziecko - bez względu na dochód.

Gminne becikowe część gmin w Polsce wypłaca w wysokości i na warunkach ustalonych przez radę miasta albo gminy (lista gmin, które płacą dodatkowe becikowe - w ramce).

Trzecie źródło to dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka. To też 1000 zł, ale dostają je jedynie rodziny, które spełniają określone warunki (jakie - czytaj obok).

Do końca października becikowe jest wypłacane na podstawie: ** skróconego aktu urodzenia dziecka oraz ** oświadczenia, że drugi z rodziców nie wziął pieniędzy z tego tytułu.

Po 1 listopada do tych dwóch dokumentów trzeba dołączyć jeszcze ** zaświadczenie lekarskie potwierdzające, że matka w każdym trymestrze ciąży poddała się podstawowym badaniom lekarskim.

Uwaga! Badania muszą być trzy, a pod opieką lekarską trzeba się znaleźć najpóźniej w 10. tygodniu ciąży!

Takie zaświadczenie potrzebne jest także do wypłaty dodatku do zasiłku rodzinnego. Jeśli więc kobieta nie będzie w stanie udokumentować pozostawania pod opieką lekarską, może stracić nawet 2000 zł należące się po narodzeniu potomka.

Co ten przepis oznacza w praktyce? Czy zaświadczenia przedstawiać mają kobiety, które w ciążę zaszły dopiero po 1 listopada? Co z tymi paniami, które w chwili wejścia przepisu w życie są już w zaawansowanej ciąży? Czy muszą przedstawić zaświadczenie o przebywaniu pod opieką lekarską za np. dwa poprzednie trymestry, czy wystarczy za ten ostatni, obejmujący czas po 1 listopada? Zdaniem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, by dostać becikowe, wystarczy udokumentować przebywanie pod opieką lekarską po 1 listopada 2009 r. I to bez względu na stopień zaawansowania ciąży.

Ważne! Zmianę, o której mowa, wprowadziła tzw. ustawa rodzinna obowiązująca od początku bieżącego roku. Jednak dopiero we wrześniu minister zdrowia wydał rozporządzenie dotyczące form opieki medycznej nad kobietą w ciąży. Rozporządzenie zawiera także wzór wymaganego zaświadczenia lekarskiego. W każdym trymestrze ciąży trzeba wykonać podstawowe badania, takie jakie zaleca lekarz prowadzący ciążę.

Jak się starać o becikowe?

Becikowe należy się matce lub ojcu albo prawnemu opiekunowi dziecka. I to niezależnie od dochodu rodziny. Wniosek o ustalenie prawa do zapomogi rodzice dziecka mogą składać w urzędzie gminy w ciągu 12 miesięcy od dnia narodzin dziecka. Do wniosku trzeba dołączyć dokument stwierdzający tożsamość osoby ubiegającej się o zapomogę (najlepiej dowód osobisty, ale może też być np. prawo jazdy); skrócony odpis aktu urodzenia dziecka lub inny dokument urzędowy potwierdzający jego datę urodzenia; pisemne oświadczenie, że tylko jeden z rodziców i tylko raz pobiera 1000 zł becikowego; oraz zaświadczenie lekarskie o przebywaniu pod opieką ginekologiczną od 10. tygodnia ciąży.

W połowie roku premier zapowiedział, że Platforma pracuje nad jeszcze jedną zmianą w becikowym. Miała ona polegać na tym, że 1000-złotowe świadczenie (teraz dla każdego) miałoby być wypłacane na mniej "demokratycznych" zasadach. Dostawałyby je tylko rodziny uboższe, zaś zamożniejsi rodzice - jak chciał projekt PO - nie dostaliby ani złotówki. Dostęp do tych pieniędzy regulować miał próg finansowy, podobnie jak w przypadku zasiłku rodzinnego. Jaki to próg, nie dowiedzieliśmy się jednak; prace nad tymi zmianami zostały porzucone. Jak informuje biuro rzecznika prasowego Ministerstwa Pracy, ani rząd, ani ministerstwo w chwili obecnej nie pracują nad zmianą ustawy o świadczeniach rodzinnych w tym zakresie.

Co jeszcze dla noworodka?

Rodziny korzystające z pomocy opieki społecznej w formie zasiłku rodzinnego po urodzeniu dziecka mogą też ubiegać się o jednorazowy dodatek w wysokości 1000 zł - z tytułu narodzin dziecka.

Taki dodatek należy się, gdy dochód w rodzinie ** nie przekracza 504 zł na osobę albo ** nie przekracza 583 zł na osobę - jeśli w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne.

Dodatek ten może dostać matka albo ojciec dziecka, ale także opiekun prawny.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':