To już drugi tak zuchwały atak w ciągu kilku dni. W weekend talibowie zaatakowali i na ponad 20 godzin zajęli część kwatery głównej pakistańskiej armii w Rawalpindi niedaleko Islamabadu.
Teraz kilka grup talibów ubranych w kamizelki kuloodporne i uzbrojonych w karabiny maszynowe granaty zaatakowało m.in. szkołę komandosów oraz akademię policyjną na przedmieściach Lahore, a także jeden z inspektoratów FIA (odpowiednika amerykańskiego FBI) w tym mieście.
Po raz kolejny talibowie pokazali w ten sposób, jak marną kontrolę nad zachodnią i centralną częścią kraju sprawują służby bezpieczeństwa. Ta sama akademia policyjna była już celem ataku talibów w marcu, gdy zginęło ośmiu kadetów. Pod budynkiem FIA półtora roku temu eksplodowała bomba zabijając 16 osób.
Policji i wojsku odparcie ataku zajęło wczoraj aż cztery godziny. Według niepełnych informacji w starciach zginęło 29 żołnierzy, policjantów i cywilów oraz kilkunastu napastników.
Źródło: Gazeta Wyborcza