Do
TVP wracają ci, którzy trzy-dwa lata temu w mediach publicznych wspierali PiS w budowie IV RP. Prawicy udało się ograć tak wytrawnych graczy na lewicy, jak b. prezes TVP Robert Kwiatkowski czy b. sekretarz
KRRiT Włodzimierz Czarzasty.
Ale to zapewne chwilowe zwycięstwo i to ludzie lewicy mogą wkrótce przejąć inicjatywę. Nie bez powodu szefa kadr TVP odwiedził niedawno Czarzasty.
I tak do wyborów prezydenckich 2010 r.
telewizja publiczna będzie przechodziła z rąk prawicy w ręce lewicy. I jedni i drudzy są przekonani, że wszystkie chwyty są dozwolone, by pokonać przeciwnika. I tego z Platformy, i tego z medialnej koalicji.
Jak u Aleksandra Fredry w wierszu o Pawle i Gawle, telewizji grozi ruina w wyniku zabaw Grześka i Jarka.
Panowie z PiS i
SLD, pamiętacie jak to szło?
Grzesiek i Jarek ... Grzesiek i Jarek w jednej stali telewizji,
Grzesiek dostał Dwójkę, a Jarek Jedynkę;
Grzesiek, spokojny, nie zagrażał PiS-u wizji,
Jarek najdzikszą wszczynał zadymkę.
Ciągle polował po swoim pokoju:
To Tusk, to Kwaśniewski - to podsłuch CBA
Nacierał, atakował, puszczał, co się da,
Strzelał i krzyczał: Gargas do boju!
Znosił to Grzesiek, nareszcie nie może;
Idzie do Jarka i prosi w pokorze:
- Zmiłuj się waćpan, wojuj ciszej nieco,
Bo mi z głosami wyborcy odlecą!
A na to Jarek: - Wolnoć, Tomku,
W swoim domku.
Cóż było mówić? Grzesiek ani pisnął,
Wrócił do siebie i pilota nacisnął.
Nazajutrz Jarek jeszcze smacznie chrapie,
A tu z Jedynki mu lewica kapie.
Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
Sztuk! puk - Zamknięto. Spogląda przez dziurę
I widzi cóż tam? Jedynka już lewicy,
A Grzesiek z wędką łowi na prawicy.
- Co waćpan robisz? - Dziennikarzy sobie łowię.
- Ależ, mospanie, nam się dostanie po głowie!
A Grzesiek na to: - Wolnoć, Tomku,
W swoim domku.
Z tej to powiastki morał w tym sposobie:
Jak ty komu, tak on tobie.