http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rosja oskarża Gruzję o pomoc al-Kaidzie

rim, pap
2009-10-13, ostatnia aktualizacja 2009-10-13 11:42

Gruzińskie służby wywiadowcze pomagały Al-Kaidzie w szkoleniu i wysyłaniu terrorystów do Czeczenii - stwierdził dziś szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandr Bortnikow.

Aleksander Bortnikov, szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB)
Fot. Mikhail Klimentyev AP
Aleksander Bortnikov, szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB)
"Nagrania audio przejęte u bojowników czeczeńskich dowodzą, że nawiązali oni razem z wysłannikami al-Kaidy kontakty z przedstawicielami gruzińskich tajnych służb, które uczestniczyły w szkoleniu i transferze terrorystów do Czeczenii - oświadczył Bortnikow na spotkaniu krajowego komitetu do walki z terroryzmem.

Jak dodał szef FSB, gruzińskie służby specjalne "ciągle próbują dostarczać broń i ładunki wybuchowe oraz środki finansowe niezbędne do przeprowadzenia zamachów (...) na ropociągi i gazociągi w Dagestanie", innej rosyjskiej republice leżącej na Kaukazie.

Począwszy od stycznia rosyjska FSB udaremniła 45 aktów terroru i unieszkodliwiła 178 rebeliantów na terenach rosyjskiej części Kaukazu.

Moskwa regularnie oskarża Tbilisi o tolerowanie obecności czeczeńskich separatystów w gruzińskim wąwozie Pankisi, niedaleko granicy z Czeczenią.

Ze swej strony Gruzja oskarża Rosję o wspieranie gruzińskich separatystów w Abchazji i Osetii Południowej - dwóch samozwańczych republik, których niepodległości Moskwa uznała w zeszłym roku po zwycięskiej wojnie z Gruzją.

Rosyjska prokuratura prowadzi też śledztwo w sprawie rzekomego ludobójstwa, jakiego dopuściły się władze Gruzji na czele z prezydentem Micheilem Saakaszwilim, wydając rozkaz do nocnego ostrzelania na stolicę Osetii Połduniowej Cchinwali. Według Rosjan zginęło wtedy co najmniej kilkuset cywilów. Ludobójstwa nie potwierdziło śledztwo niezależnej komisji powołanej przez UE, która kilka dni temu ogłosiła raport ws. wojny rosyjsko-gruzińskiej. Stwierdziła ona, że choć to Gruzini oddali pierwsze strzały w sierpniu 2008 r., to byli prowokowani przez Osetyjczyków i wspierających ich Rosjan. Obu stronom konfliktu unijna komisja zarzuciła łamanie międzynarodowego prawa związanego z ochroną cywili podczas konfliktu zbrojnego.

Saakaszwili - według licznych rosyjskich sondaży - jest jednym z najbardziej nielubianych przez Rosjan zagranicznych polityków. Rosyjska propaganda przedstawia go wyłącznie w złym świetle, najczęściej określając go mianem przestępcy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':