JUTRO: Opłaty za użytkowanie wieczyste, wykup gruntu w największych miastach - na stronach lokalnych
>
Roczna opłata za użytkowanie wieczyste gruntów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe to równowartość 1 proc. wartości działki. W ciągu ostatnich trzech lat ich ceny poszybowały w górę, dlatego rosną też opłaty. Jeśli nie dostałeś podwyżki, prędzej czy później otrzymasz stosowne zawiadomienie. Zwykle opłaty są aktualizowane raz na kilka lat, ale zdarza się, że o wiele rzadziej, a wtedy podwyżki mogą być bardzo duże.
Pechowe podwyżki W Toruniu niektórzy użytkownicy płacą po podwyżce nawet 20 razy więcej. Wcześniej przez 20 lat nie mieli aktualizowanej opłaty.
W Łodzi gmina zleciła w tym roku nowe wyceny dla ok. 10 tys. nieruchomości, głównie na Starym Widzewie, Starych Bałutach i Starym Polesiu. Tam nowe stawki dla użytkowników wieczystych gruntów mogą być kilkanaście razy wyższe od starych!
Pół biedy, jeśli dotyczą mieszkania. W Płocku, gdzie od kilku miesięcy trwa akcja wyceny gruntów należących do skarbu państwa, właściciel 84-metrowego mieszkania dostanie w 2010 r. podwyżkę z 50 do 185 zł. W przypadku domów jednorodzinnych stojących na sporych działkach wydatek może być o wiele większy.
Przekonali się o tym poznaniacy.
Podwyżki objęły tam w ubiegłym roku ok. 3,6 tys. właścicieli. W niektórych przypadkach opłaty wzrosły nawet 40-krotnie - np. w jednym z budynków na Naramowicach z kilkudziesięciu do blisko tysiąca złotych od lokalu.
Ci, których podwyżka dotknęła w ubiegłym roku, mogą mówić o pechu. Wyceny były dokonywane na podstawie transakcji zawieranych wdanym rejonie w ciągu ostatnich dwóch lat. A pamiętajmy, że był to okres boomu na rynku nieruchomości. W 2007r. ceny były bardzo wysokie. Obecnie transakcji jest mniej, a ceny są dużo niższe. Znajdzie to jednak odzwierciedlenie dopiero w przyszłych wycenach.
Jak się obronić przed podwyżką? Niezadowoleni użytkownicy wieczyści mogą wciągu 30 dni odwołać się od decyzji gminy do samorządowego kolegium odwoławczego. W Poznaniu zrobiło tak ponad 900 osób. Niestety, szanse na wygraną z urzędem są niewielkie. Np. w Lublinie wszyscy użytkownicy, którzy złożyli odwołania, zostali odprawieni z kwitkiem.
Jest jednak sposób na uwolnienie się od uciążliwej opłaty. Możesz wystąpić do gminy o przekształcenie użytkowania wieczystego gruntu wprawo własności. Gminy na ogół chętnie idą ludziom na rękę, bo urzędnikom odpada masa kłopotów związanych z opłatami za użytkowanie wieczyste. - Największy napływ wniosków o przekształcenie gruntów obserwujemy wtedy, kiedy mieszkańcy dostają wiadomość o aktualizacji opłaty i dużej podwyżce - mówi Wiktor Krawiec z toruńskiego magistratu.
W niektórych gminach urzędnicy zachęcają do składania wniosków, póki jest możliwość nabycia prawa własności na korzystnych warunkach. Ich los jest bowiem niepewny, bo jedna z gmin zaskarżyła przepis do Trybunału Konstytucyjnego (w Łodzi z tego powodu rozpatrywanie wniosków wstrzymano do czasu rozstrzygnięcia sporu przez TK).
Ale jest sposób na ominięcie tego problemu, jednak nieco droższy. Zamiast przekształcać prawo wieczystego użytkowania w prawo własności, można grunt wykupić. -To rozwiązanie jest droższe, bo trzeba zapłacić koszty sporządzenia umowy notarialnej - mówi Liliana Walentkiewicz-Gustowska, wicedyrektor wydziału geodezji, katastru i inwentaryzacji Urzędu Miasta Łodzi.
Wykup zamiast przekształcenia Wyjaśnijmy tę kwestię nieco dokładniej. W języku potocznym, także w naszym informatorze, często słowa "przekształcenie" i "wykup" stosuje się zamiennie. Jednak pamiętaj, że kiedy pójdziesz do urzędu, musisz operować językiem prawniczym, a w nim przekształcenie użytkowania wieczystego gruntu we własność to coś zupełnie innego niż wykup.
Wprawdzie w obu przypadkach uzyskuje się własność, ale na podstawie innych przepisów. W pierwszym przypadku zastosowanie ma ustawa o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego wprawo własności (dotyczy gruntów "mieszkaniowych"), a w drugim - ustawa o gospodarce nieruchomościami (dotyczy wszystkich gruntów, także wykorzystywanych pod działalność gospodarczą).
Pierwsza ścieżka jest korzystniejsza, bo gmina nie może odmówić przeniesienia własności gruntu, a ustawa gwarantuje większości użytkownikom wieczystym co najmniej 50-proc. bonifikatę. Oszczędzamy też na notariuszu, lekko licząc, tysiąc złotych (przekształcenie użytkowania wieczystego we własność jest decyzją administracyjną, więc akt notarialny jest zbędny).
Wspomnieliśmy, że z tej możliwości nie mogą skorzystać użytkownicy wieczyści działek wykorzystywanych pod działalność gospodarczą. Skazani są na wykup na podstawie ustawy o gospodarce nieruchomościami. Wtedy wysokość bonifikaty jest suwerenną decyzją właściciela gruntu, np. gminy. Może jej nie udzielić czy nie zgodzić się na wykup.
Ważna bonifikata Wiesz już, że zarówno w przypadku przekształcenia, jak i wykupu, możesz liczyć na bonifikatę. Bądź czujny, bo może się zdarzyć, że w przypadku działki, na której stoi twój dom, wykup jest bardziej opłacalny od przekształcenia. Właśnie ze względu na wyższą bonifikatę. Przy przekształceniu należy ci się ustawowa, czyli co najwyżej 50-proc. ulga (zakładamy, że na większą masz zbyt wysoki dochód). Gmina może nie chcieć jej podwyższyć. Przy wykupie może być bardziej hojna i obniżyć cenę np. o 95 proc. Ma to sens, jeśli samorządowcom zależy, by z tej wyższej bonifikaty korzystali wyłącznie użytkownicy działek zabudowanych, właśnie tacy jak ty. Wtedy wykup, choć obciążony taksą notarialną, może być tańszy od przekształcenia, dzięki dużo wyższej bonifikacie.