"Nie zabijam, nie kradnę, nie cudzołożę, nie wierzę" - to treść jednego z transparentów. - Chcemy pokazać, że bycie ateistą czy agnostykiem nie oznacza niemoralności - wyjaśniała Ewelina Podsiad, przedstawicielka Młodych Wolnomyślicieli, którzy zorganizowali marsz. Maszerujący domagali się też całkowitego oddzielenia państwa i religii w życiu społecznym oraz zaprzestania finansowania związków wyznaniowych z budżetu państwa. Pojawiło się też praktyczne żądanie: "rzetelnej, powszechnej i opartej na najnowszych osiągnięciach nauki edukacji seksualnej w szkołach".
Źródło: Gazeta Wyborcza