Czy kościół dyskryminuje kobiety? A może to one same nie chcą stanąć przy ołtarzu? Czy wstydziłbyś się wyspowiadać kapłanowi-kobiecie? Albo przyjąć ostatnie namaszczenie? Dlaczego feministki nie mogą współpracować z księżmi nawet w sprawach, w którym są zgodni? Kto się bardziej boi księża czy feministki? Czekamy na Wasze listy
Według niego najlepszą lekcją feminizmu są: biblijna Księga Rodzaju oraz nauczanie Chrystusa. Na dowód przywołuje zdanie: "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży stworzył go: stworzył mężczyznę i niewiastę." - To oznacza, że kobieta i mężczyzna są inni, ale sobie równi. Wzajemnie się uzupełniają, są niejako na siebie "skazani", ponieważ każde z nich ma w sobie boską cząstkę - tłumaczy ks. prof. Skowronek.
Jego zdaniem to kultura judaistyczna - jak wszystkie wysokie cywilizacje - wykluczyła kobietę, zdegradowała do roli gorszej istoty, podległej mężczyźnie.
Ten paternalistyczny porządek rozbił Chrystus. To on był pierwszym feministą z prawdziwego zdarzenia. Skończył z uległością kobiet wobec mężczyzn i otwarł przed nimi świat. Kobiety - matka, Maria Magdalena, Marta, Weronika - towarzyszyły Chrystusowi na każdym kroku, aż do końca, pod krzyż. Maria Magdalena była jedną z jego najbliższych współpracownic.
Dlaczego więc nie zrobił kobiet apostołkami? - Ze względów kulturowych i społecznych. Gdyby w tamtym czasie, w patriarchalnej i paternalistycznej Judei, to zrobił, własnymi rękami położyłby całe dzieło zbawienia. Skompromitowałby się. Nikt by mu nie zaufał - tłumaczy ks. prof. Skowronek.
Jednak po śmierci Chrystusa, w pierwszych gminach chrześcijańskich kobiety były równie ważne jak mężczyźni. Nauczały, głosiły ewangelię, były diakonisami.
Skąd więc w nowotestamentowych listach uwłaczające kobietom uwagi, że nie powinny odzywać się podczas spotkań w zborach albo antyfeministyczne wypowiedzi św. Tomasza z Akwinu?
- Takie uwagi są sprzeczne z równością płci opartej na fundamencie Księgi Rodzaju i nauczania Chrystusa. Czytając Biblię trzeba pamiętać o kontekstach historycznych, czy obyczajowych, w których powstawały różne jej części. Oparcie się o jeden tekst może wprowadzić na ścieżkę fundamentalizmu - mówi ks. prof. Skowronek i tłumaczy, że zdania uwłaczające kobietom zostały dopisane później i wynikały z nowej sytuacji w gminach np. ze sporów między kobietami i mężczyznami.
I dodaje, że "za nami są jakieś trzy-cztery tysiące lat dominacji mężczyzny nad kobietą". - Przez wieki kobietę wychowywano na niewolnicę. Było to tak skuteczne, że kobiety same pogodziły się z tym, że są grzesznymi Ewami, że mogą tylko realizować się w gospodarstwie domowym - mówi ks. prof. Skowronek.
Jego zdaniem z tego, jak
Kościół traktuje kobiety, wynika odpowiedź na pytanie, czy poważnie traktuje zasady głoszonej przez siebie nauki społecznej o równouprawnieniu mężczyzn i kobiet.
Sądzi, że gdyby Chrystus dziś się urodził, to nie widziałby niczego złego w wyświęcaniu kobiet na księży. - W wizji Nowego Testamentu kapłanem mógł zostać ktoś, kto się do tego nadawał, a nie ktoś, kto spełniał kryteria płci, wymogi narodowe czy społeczne. Jako jedyne kryteria wymieniano: wiarę, nadzieję i miłość. W dzisiejszych czasach zakazu wyświęcania kobiet nie da się utrzymać, bo nie licuje nie tylko z zasadą równości kobiet, ale też z ich godnością i wrażliwością - mówi ks. prof. Skowronek. I apeluje, by w Kościele zaczęto o tym poważnie rozmawiać.
Watykan pozwolił już kobietom, by były ministrantkami, szafarkami Eucharystii, lektorkami. Jednak w polskich świątyniach ich role ograniczają się do sprzątania i gotowania.
Dlaczego? - W Polsce proboszczowie uważają, że dopuszczenie kobiet do pełnienia takich funkcji to rewolucja, do znudzenia mówią: "jeszcze nie przyszedł czas". A ja pytam: kiedy przyjdzie ten czas? To wykroczenie przeciwko równości kobiet i mężczyzn oraz godności kobiety - zauważa ks. prof. Skowronek.
Dodatkowym problemem jest - zdaniem teologa - że kobiety same nie domagają się respektowania ich praw. Taka postawa wynika z tradycji, mentalności, ale i "smutnego faktu, że wiele kobiet nie czuje się jakoś specjalnie poszkodowana. Wystarczy im, że są w kościele". - Marzyłbym właśnie o tym, żeby wszyscy ludzie, mężczyźni i kobiety uwierzyli w wolność swych sumień - mówi i przywołuje słowa
papieża Benedykta XVI: "Wierzę, że kobiety z ich witalną dynamiką, liczebną przewagą i potencjałem niespożytej energii, same odnajdą swe miejsce w Kościele, czerpiąc moc ze wzoru Matki Bożej i Marii Magdaleny". - Powinny się tym przejąć kobiety i nasze zmaskulizowane Kościoły - komentuje ks. prof. Skowronek.
Pełny wywiad z ks. prof. Skowronkiem opublikujemy w poniedziałek w papierowym wydaniu "Gazety".
Kim jest ks. prof. Alfons Józef Skowronek Ur. 1928, wybitny polski teolog, ekumenista, emerytowany wykładowca Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Członek międzynarodowej redakcji teologicznego periodyku "Concilium", duszpasterz gminy niemieckojęzycznej w Polsce. Wydał m.in. "Drogi i bezdroża ekumenii", "Aniołowie są wśród nas", "Kościół w burzliwych czasach" oraz "Kim jest Jezus z Nazaretu".
Od poniedziałku codziennie w Gazecie Wyborczej artykuły na ten temat: W polskim życiu publicznym trwa debata o parytecie dla kobiet i równouprawnieniu, tymczasem polski Kościół milczy w tej sprawie. Może już czas, aby dla naszego Kościoła też wybiła "godzina kobiet"? Dlatego w poniedziałek rozpoczynamy nowy cykl reportaży i wywiadów o roli kobiet w Kościele. Do dyskusji zaprosiliśmy wybitnych teologów, historyków Kościoła, duchownych i przede wszystkim same kobiety.
Im dalej od Watykanu, tym gorzej: jak polscy księża postrzegają kobiety? - wyniki badań socjologicznych.
Same sobie winne: czemu kobiety nie walczą o należne im miejsce? - docieka teolog Jarosław Makowski.
Dwie oblężone twierdze: czemu polskie feministki nie rozmawiają z biskupami? - mówią Joanna Piotrowska, Kazimiera Szczuka, Romana Cieśla, Bożena Wawrzewska
Co polski Kościół zawdzięcza Wandzie Półtawskiej: esej Aleksandry Klich, autorki książki "Brat Karol, Siostra Wanda"