http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

MEN: Bonu nie będzie

Aleksandra Pezda
2009-10-10, ostatnia aktualizacja 2009-10-09 18:37

Czy sztandarowe hasło wyborcze w edukacji Platforma odkłada do lamusa?

ZOBACZ TAKŻE
Tak w każdym razie oświadczyła wiceminister edukacji Krystyna Szumilas w piątek, na posiedzeniu sejmowej komisji edukacji. Zwołali ją posłowie PiS po artykule "Gazety" z pierwszych dni września, w którym minister edukacji Katarzyna Hall potwierdziła, że z idei bonu MEN nie rezygnuje. Pytaliśmy ją o bon dlatego, że zatrudniła wówczas w resorcie na stanowisku wiceministra Lillę Jaroń, byłą dyrektorkę wrocławskiego wydziału oświaty, która wprowadzała lokalnie właśnie bon oświatowy. Jaroń objęła m.in. wydział strategii odpowiedzialny za główne zmiany w edukacji. Nieoficjalnie w MEN usłyszeliśmy, że jednym z zadań nowej wiceminister będzie opracowanie koncepcji bonu dla całego kraju. Minister Hall nie zaprzeczyła.

Bon to jedno ze sztandarowych haseł wyborczych Platformy Obywatelskiej - oprócz posłania sześciolatków do szkół i racjonalizacji programów szkolnych w gimnazjach i liceach. Miałby zwiększyć konkurencję między szkołami przez to, że więcej pieniędzy dostałaby ta, do której zechce chodzić więcej uczniów. Miałby też dać większy wpływ rodzicom na politykę szkoły, w której uczy się ich dziecko.

Kiedy na początku kadencji, w grudniu 2007 r., min. Hall powiedziała o tym pomyśle w Sejmie, wybuchła awantura. Przeciw były i opozycja, i PSL, a nauczyciele z ZNP wyszli w proteście na ulice. Również miesiąc temu Tadeusz Sławecki odpowiedzialny za edukację w PSL powtórzył "Gazecie": - To by mogło doprowadzić do zamknięcia wielu placówek, szczególnie na wsi. Na to naszej zgody nie będzie.

W piątek wiceminister Szumilas utwierdzała posłów, że bonu nie będzie. Mówiła, że podobną rolę spełnia już istniejący system finansowania oświaty, według którego państwo płaci na utrzymanie szkół samorządom m.in. zgodnie z liczbą uczniów na ich terenie. Jednocześnie Szumilas zapowiedziała, że MEN chce promować "dobre praktyki" finansowania oświaty na poziomie samorządowym. W przyszłym roku ma wykorzystać na to pieniądze unijne. O które "dobre praktyki" chodzi, posłowie już nie dociekali. Posiedzenie trwało zaledwie dziesięć minut.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':