http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Barack Obama otrzymał pokojową nagrodę Nobla

djt, AP, IAR
2009-10-09, ostatnia aktualizacja 2009-10-12 14:11

Barack Obama
Barack Obama
Fot. Ron Edmonds AP

Prezydent USA otrzymał nagrodę Nobla 2009 za nadzwyczajny wkład we wzmocnienie współpracy międzynarodowej

Obama jak każdy polityk musi spotkać tysiące ludzi. Na zdjęciu: 9 maja w Woodburn w Oregonie. Obama je taco w lokalnej restauracji
Fot. AP Jae C. Hong
Obama jak każdy polityk musi spotkać tysiące ludzi. Na zdjęciu: 9 maja w...
Barack Obama i Michelle Obama
Fot. Chris Carlson AP
Barack Obama i Michelle Obama
W deszczu w Indianapolis, 5 maja 2008.
Fot. Jae C. Hong AP
W deszczu w Indianapolis, 5 maja 2008.
Obama jako student na Uniwersytecie Kolumbijskim.
Fot. Anonymous AP
Obama jako student na Uniwersytecie Kolumbijskim. "Nie prowadziłem na studiach...


''Szczerze mówiąc, nie sądzę, bym zasługiwał, aby znaleźć się w towarzystwie tak wielu postaci, które zmieniły świat i zostały uhonorowane tą nagrodą'' - powiedział zaskoczony nagrodą Barack Obama



Sensacyjną decyzję ogłosił w Oslo przewodniczący Komitetu Noblowskiego Thorbjorn Jagland. "Komitet Noblowski zdecydował się przyznać Pokojową Nagrodę Nobla 2009 prezydentowi Barackowi Obamie za jego nadzwyczajne wysiłki na rzecz wzmocnienia międzynarodowej dyplomacji i współpracy międzyludzkiej. Komitet przykłada szczególne znaczenie do roli Obamy w pracy na rzecz oczyszczenia świata z broni nuklearnej" - tłumaczył Jagland. Pierwszego czarnoskórego prezydenta Stanów Zjednoczonych uhonorowano także za wysiłki na rzecz wznowienia procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie.

Nowy klimat w polityce międzynarodowej

"Bardzo rzadko się zdarza, że ktoś taki jak Obama przyciąga światową uwagę i daje swoim ludziom nadzieją na lepszą przyszłość" - napisał Komitet Noblowski w uzasadnieniu. "Jego dyplomacja jest oparta na założeniu, że ci, którzy mają przewodzić światu, muszą to robić oparciu o wartości i postawy, które są podzielane przez większość światowej populacji."

Przewodniczący norweskiego Komitetu Noblowskiego powiedział, że choć w Białym Domu Obama zasiada dopiero od niedawna, "wszystko, czym zajął się jako prezydent, oraz to, jak przez niego zmienił się klimat międzynarodowy, jest już więcej niż wystarczającym powodem" przyznania mu pokojowego Nobla.

"Wizja świata wolnego od broni nuklearnej jest potężnym bodźcem dla negocjacji w sprawie rozbrojenia i kontroli zbrojeń. Dzięki inicjatywie Obamy USA odgrywają teraz bardziej konstruktywną rolę w stawianiu czoła wielkim wyzwaniom klimatycznym, wobec których stoi świat. Demokracja i prawa człowieka mają być umocnione".

"Obama jako prezydent stworzył nowy klimat w polityce międzynarodowej. Wielostronna dyplomacja odzyskała centralną pozycję, z podkreśleniem roli jaką odgrywać mogą ONZ i inne międzynarodowe organizacje. Dialog i negocjacje są preferowane jako instrument rozwiązywania nawet najtrudniejszych konfliktów międzynarodowych" - dodał Komitet. "Od 108 lat norweski Komitet Noblowski stara się stymulować dokładnie tę politykę międzynarodową i te postawy, których Obama jest teraz głównym rzecznikiem świata" - napisano w uzasadnieniu, wyrażając poparcie dla apelu Obamy o to, by wszyscy wzięli odpowiedzialność za "globalną odpowiedź na globalne wyzwania"

Wystarczyły dwa tygodnie

Obama był jednym z 205 nominowanych w tym roku. Jego nazwisko pojawiało się w przednoblowskich spekulacjach, ale wielu komentatorów uważało, że na nagrodę jeszcze za wcześnie.

To trzeci urzędujący prezydenta Stanów Zjednoczonych, który otrzymał pokojowego Nobla. Wcześniej tę nagrodę dostali Theodore Roosevelt (w 1906 r.) oraz Woodrow Wilson (w 1919 r.). Laureatami pokojowego Nobla są także inni amerykańscy politycy: wiceprezydent Charles Gates Dawes (1925), były prezydent Jimmy Carter (2002) oraz były wiceprezydent Al Gore (2007).

Co ciekawe Obamie wystarczyły niecałe dwa tygodnie urzędowania, bo tyle miał za sobą 1 lutego, kiedy minął termin zgłaszania tegorocznych nominacji (został zaprzysiężony na prezydenta 20 stycznia).

Decyzja Komitetu Noblowskiego zostala przyjęta w milczeniu przez tłum zaskoczonych dziennikarzy.

Czy to nie za wcześnie?

Zaraz po ogłoszeniu tegorocznego laureata pojawiły się zarzuty, że przyznanie tej nagrody Barackowi Obamie jest zdecydowanie przedwczesne.

Norweski Komitet Noblowski odrzucił te sugestie. "Pragniemy podkreślić, że już doprowadził on do istotnych zmian" - oświadczył w rozmowie z agencją AFP wpływowy sekretarz Komitetu Noblowskiego Geir Lundestad, wymieniając postępy w sferze wielostronności, rozbrojenie i walkę ze zmianami klimatycznymi.

"Oczywiście mamy nadzieję, że z czasem dojdzie do konkretnych zmian, ale(...) mieliśmy poczucie, że będzie właściwe wsparcie go (Obamy) w miarę możliwości w walce o jego ideały" - dodał.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 38 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':