http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lizbona w sobotę

Wojciech Szacki, Paweł Wroński, Jacek Pawlicki
2009-10-09, ostatnia aktualizacja 2010-08-13 00:59

Lech Kaczyński i Vaclav Klaus
Lech Kaczyński i Vaclav Klaus
Fot. Grzegorz Celejewski / AG

Jutro w samo południe Lech Kaczyński zakończy polską ratyfikację traktatu z Lizbony. Ale to nie koniec kłopotów Europy - prezydent Czech piętrzy problemy i żąda przypisu, w którym nie wiadomo, co ma być

Rano w TVN 24 szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło ogłosił, że prezydent podpisze traktat w niedzielę wieczorem w Belwederze lub w Pałacu Prezydenckim po powrocie z Watykanu, gdzie będzie uczestniczył w kanonizacji abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego.

Kilka godzin później okazało się, że znacznie lepiej terminarz prezydenta zna jego brat, prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Aleksander Szczygło jest źle poinformowany. Z tego, co wiem, prezydent nie podpisze w niedzielę traktatu z Lizbony - powiedział Kaczyński.

Faktycznie, uroczystość odbędzie się w sobotę w obecności szefa komisji europejskiej José Manuela Barroso, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka oraz - być może - Fredericka Reinfeldta, premiera przewodzącej teraz Unii Szwecji. Zaproszeni są też premier Tusk oraz marszałkowie Sejmu i Senatu.

Sprawa podpisu ciągnie się od wiosny 2008r. Wówczas w Sejmie wybuchł spór o to, czy ustawa o ratyfikacji traktatu powinna być opatrzona ustawą kompetencyjną, która regulowałaby relacje między władzami Polski a UE. Projekt PiS zakładał, że jakiekolwiek traktatowe rozstrzygnięcia związane z Unią Europejską muszą być ratyfikowane przez Sejm i Senat tak jak sam traktat.

Nagle okazało się, że traktat, który prezydent uznawał wcześniej za swój sukces, jest groźny dla Polski. Lech Kaczyński wygłosił orędzie. Powołując się na ekspertów, stwierdził, że wobec nieprzewidywalnych orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Polsce grożą niemieckie roszczenia, wprowadzenie małżeństw homoseksualnych itp. Sprawę ułagodziło spotkanie prezydenta i premiera na Helu. Lech Kaczyński zadeklarował, że nie będzie stał na drodze europejskiej integracji.

Potem znalazł się inny powód odwlekania podpisu - prezydencka troska o "prawo sprzeciwu każdego narodu europejskiego". Obiecał podpis, gdy tylko za traktatem opowie się Irlandia. Ale tydzień temu w powtórzonym referendum Irlandczycy powiedzieli "tak".

Traktat wprowadza funkcję niby-prezydenta i ministra spraw zagranicznych UE, upraszcza podejmowanie decyzji. Gdy podpisze go Kaczyński, pozostanie już tylko czekać na podpis czeskiego prezydenta. Vaclav Klaus jest jednak największym wrogiem Lizbony i robi, co może, by ratyfikację opóźnić. Zwleka z podpisem, bo na wniosek bliskich mu senatorów traktat ponownie trafił do trybunału konstytucyjnego, który ma jeszcze raz sprawdzić jego zgodność z konstytucją.

A wczoraj Klaus postawił nieoczekiwanie nowe warunki. W rozmowie telefonicznej ze szwedzkim premierem Reinfeldtem zażądał, by do traktatu dopisać dwa zdania. I aby wszyscy przywódcy Unii zebrani na szczycie jednomyślnie się zgodzili na ten dopisek.

- Jak rozumiem, prezydent Klaus łączy ratyfikację z Kartą Praw Podstawowych. Ale nie sprecyzował, o co chodzi - mówił skonfundowany Reinfeldt.

Klaus zapewnił, że wyjaśni, o co chodzi, po orzeczeniu trybunału. - Powiedziałem mu wyraźnie, że liczy się jego podpis, i nie chcę, by opóźniło to wejście traktatu wżycie - mówił szwedzki premier.

Karta Praw Podstawowych to katalog praw i wartości europejskich. Polska i Wielka Brytania zażądały, by nie obowiązywała ich część postanowień Karty. Dziś w Pradze z Klausem spotka się Jerzy Buzek. Bruksela liczy na to, że Polak dowie się czegoś więcej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 98 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':