Panie Marszałku, Wysoka Izbo
Nie zgadzam się z tymi opiniami, ich jest zresztą bardzo niewiele, że nic się nie stało. Nie można zamykać oczu na to, co stało się, jeśli chodzi o standardy zachowań, a być może także ich cel, czy treść, w odniesieniu do dwóch polityków Platformy Obywatelskiej. Nie można zachować milczenia, kiedy się patrzy na to jak - lata temu i za mojej kadencji - przebiegały prace nad ustawą hazardową. I nie można zamykać oczu na to, w jaki sposób w tej kwestii zachowywały się, a także w innych sprawach o tego typu charakterze służby specjalne, w tym CBA.
Rzeczywiście mamy dzisiaj do wyjaśnienia i rozwiązania kilka problemów, które skupiły się w tym miejscu. Rzeczywiście ta sprawa niczym w soczewce pokazuje kilka kluczowych być może bolączek Rzeczypospolitej:
- zagrożenie nielegalnym lobbingiem,
- niski standard polityków,
- nadużywanie służb specjalnych do polityki.
I wszystkie te sprawy powinniśmy potrafić wyjaśnić możliwie obiektywnie. Jeśli na tej sali czy przed komisją śledczą możliwy jest obiektywizm. Ja nie oczekuję obiektywnych zachowań od poszczególnych polityków, polityka nie jest tą dziedziną życia, która wykształca cechę obiektywizmu czy neutralności w sposób jakiś szczególnie skuteczny. Ale ta konkurencja opinii, to różnorakie nastawienie poszczególnych posłów jest być może jakimś sposobem wyjaśnienia kilku kwestii i będzie zwiększało dociekliwość wszystkich zainteresowanych stron.
Oczywiście warunkiem powodzenia tego procesu wyjaśniania jest na ile w tej izbie, a w przyszłości w komisji, zachowane zostaną elementarne proporcje pomiędzy kampanią wyborczą, wojną polityczną, a chęcią wyjaśnienia prawdy i także znalezienia pewnych konkluzji czy rozwiązań, które zabezpieczą Polskę przed tego typu zdarzeniami.
To od państwa zależy, od wszystkich klubów i kół, czy w pracach tej komisji, także w pracach izby te proporcje między chęcią dojścia do prawdy, a zbiciem takiego wyborczego, czy politycznego, interesu będą no chociaż jako tako wyważone.
Czy hazard opodatkować czy ograniczać Jakiego typu problemy pojawiły się w państwa wypowiedziach, jakich wyjaśnień się domagacie w wystąpieniach klubowych i w pytaniach. Po pierwsze, tematem tej dzisiejszej informacji, ale także głównym tematem całej tej sprawy są losy ustawy o hazardzie.
Chcę powiedzieć, że poważna rozmowa o tym, w jaki sposób tę ustawę dobrze skonstruować, i w jaki sposób konstruować ją uczciwie, domagają się odpowiedzi przemyślanych i profesjonalnych.
Po pierwsze chcę wyjaśnić panu marszałkowi Dornowi - otóż rzeczywiście w mojej Kancelarii o losach tej ustawy, a raczej o problemie hazardu w Polsce rozmawialiśmy i 30 lipca i później w czasie spotkań wrześniowych. I rzeczywiście 30 lipca zwróciłem uwagę resortowi finansów i ministrowi Boniemu na to, że problem polskiego hazardu to nie tylko ustawa, ale także skuteczna egzekucja, to nie tylko groźba lobbingu, ale groźba korupcji wśród tych, którzy mają skutecznie egzekwować przepisy wobec tego sektora.
I - to także kluczowe pytanie i o tym rozmawialiśmy i ta rozmowa będzie tutaj także się toczyła - czy w Polsce mamy liczyć na korzyści dla państwa z tytułu opodatkowania hazardu, czy też wielką korzyścią dla państwa byłoby raczej redukcja, ograniczenie, albo delegalizacja tego typu działań.
Czy nacjonalizacja i radykalna redukcja tego sektora będzie oznaczała straty finansowe dla budżetu o istotnym wymiarze, czy będzie spychała tę dziedzinę życia do strefy szarej lub czarnej?
W mojej ocenie, i o tym rozmawiałem 30 lipca, państwo nie może sobie pozwalać na nieustanne porażki w sprawie hazardu, a one, te porażki, to jest ciąg zdarzeń wieloletnich.
Dlatego koncentracja i moja, i niektórych przynajmniej ministrów, z którymi o tym rozmawiałem, skierowana była na to w jaki sposób uwolnić tę kwestię od nieustannego ciężaru dwuznaczności, nielegalności, takiej szarości i legislacyjnej i później także w codziennym życiu, na przykład jeżeli chodzi o egzekucję.
Często pojawiają się jakieś fantastyczne liczby z tytułu opodatkowania hazardu. Po to aby skutecznie te pieniądze ściągać, trzeba mieć wyposażone w ludzi, sprzęt i determinację, a czasami także odwagę służby gotowe to robić.
Przed rozmową 30 lipca, kiedy proponowałem, aby zastanowić się, jak uwolnić legislację i całą tę dziedzinę życia od zagrożenia przestępczością i korupcją, rozmawiałem także o tym, jakiej ochrony potrzebują urzędnicy i ich rodziny, urzędnicy w resorcie finansów odpowiedzialni za egzekucję podatkową, a także funkcjonariusze
CBŚ, którzy zajmują się tymi sprawami.
Nie śni się wielu z państwa na tej sali to, ile ryzyka, ile niezwykle zdeterminowanych działań te służby i ci ludzie muszą przeprowadzić żeby wyegzekwować należne państwu daniny z tego sektora.