http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Afrykański kardynał w Watykanie: Tak dla prezerwatywy

Tomasz Bielecki, Bruksela
2009-10-07, ostatnia aktualizacja 2009-10-07 11:17

Kardynał Peter Turkson przełamał watykańskie tabu w sprawie prezerwatywy. - Gdyby przyszła do mnie osoba zakażona HIV, zaleciłbym jej użycie prezerwatywy - otwarcie zadeklarował w poniedziałek podczas watykańskiego synodu na temat Afryki.

Kardynał Peter Turkson podczas mszy za Jana Pawła II odprawionej w Bazylice św. Piotra w Rzymie 13 kwietnia 2005
Fot. PIER PAOLO CITO AP
Kardynał Peter Turkson podczas mszy za Jana Pawła II odprawionej w Bazylice św...
To jeden z najpoważniejszych głosów sprzeciwu wobec nauczania Kościoła w sprawie prezerwatywy, który padł kiedykolwiek ze strony katolickiego hierarchy. Wprawdzie co najmniej kilku kardynałów opowiada się od lat za dopuszczalnością antykoncepcji, a zwłaszcza prezerwatyw w walce z epidemią HIV/AIDS , ale mają oni - w przeciwieństwie do kard. Turksona - opinię teologicznych dysydentów bez wpływu na doktrynę Watykanu w sprawie bioetyki.

Natomiast kard. Turkson z Ghany jest nie tylko jednym z najważniejszych dostojników Kościoła w Afryce, ale też - dzięki decyzji Benedykta XVI - relatorem, czyli głównym sekretarzem synodu afrykańskiego, który rozpoczął się w ostatnią niedzielę w Watykanie. Turkson kieruje obradami ok. 250 afrykańskich biskupów i formalnie jest na synodzie drugą osobą po papieżu.

- Gdyby przyszła do mnie osoba zakażona, starałbym się jej pomóc i udzielić wsparcia psychologicznego. Fakt zakażenia powinien prowadzić do wstrzemięźliwości. W każdym razie zaleciłbym też użycie prezerwatywy - ogłosił kard. Turkson przedwczoraj, na konferencji prasowej podsumowującej drugi dzień obrad. Kardynał podkreślił, że mówi głównie o sytuacjach, w których chory bądź zakażony jest jeden z małżonków, a przyzwolenie na prezerwatywę czyniącą seks bezpieczniejszym nie jest traktowane jako ułatwienie dla niewierności małżeńskiej.

- Wreszcie usłyszeliśmy w Watykanie głos zdrowego rozsądku - komentuje Marco Politi, watykanista włoskiego dziennika "La Repubblica". Zaskoczenie znawców Watykanu jest tym większe, że Benedykt XVI zaledwie pół roku temu podczas swej afrykańskiej pielgrzymki tłumaczył, że dystrybucja prezerwatyw nie tylko nie stanowi dobrego środka w zwalczaniu epidemii HIV/AIDS, ale może też przyczynić się do pogorszenia sytuacji. Odniósł się w ten sposób do argumentu Watykanu, że rozdawanie prezerwatyw może stanowić zachętę do rozwiązłości.

Papieskie słowa - choć powtarzały znane nauczanie Kościoła - wywołały międzynarodowy skandal, po którym Watykan oskarżał media o "polowanie" na Benedykta XVI i szukanie "niezdrowych sensacji". Papieża ostro skrytykowały wówczas m.in. belgijski parlament oraz pierwsza dama Francji Carla Bruni, która silnie wspiera organizacje walczące z epidemią od czasu śmierci swego brata na AIDS.

Czy deklaracja kard. Turksona to zapowiedź szybkiej zmiany nauczania Watykanu? - Raczej nie, ale i tak jest przełomem. Turkson kończy bowiem historię "podziemnego Kościoła" w Afryce, który od lat sabotuje nakazy Watykanu, lecz publicznie się z tym nie obnosi poza Afryką - mówi jeden z teologów pracujących na watykańskiej uczelni.

Prezerwatywy rozdają Afrykanom m.in. jezuici w Kongu, zakon "białych braci" w Tanzanii oraz księża diecezjalni w Czadzie. Episkopat Kamerunu uczestniczy w rządowych programach walki z AIDS, które opierają się m.in. na dystrybucji kondomów. Kiedy jednak sekretarz hiszpańskiego episkopatu abp Juan Camino przed czterema laty zaapelował o oficjalne potwierdzenie prawa do użycia prezerwatywy przez zakażonego małżonka, ściągnął na siebie watykańskie gromy. - A teraz zapadła cisza. W Kościele to oznaka ostrożnej zmiany - tłumaczą watykaniści.

Odrzucenie kondomów w walce z AIDS było - jak zdradzały przed laty źródła skandynawskich mediów - jedną z głównych przyczyn, dla których Jan Paweł II nie miał nigdy poważnych szans na pokojowego Nobla. Benedykt XVI tuż po konklawe zlecił prace nad nowym dokumentem na temat m.in. walki z AIDS, ale - pomimo nieoficjalnych zapowiedzi zmiany w kościelnej doktrynie - tekst opublikowany w 2006 r. nie przyniósł niczego nowego.

Część katolickich teologów przekonuje - uciekając się do nauczania św. Augustyna o wyborze mniejszego zła - że katolik stojący przed wyborem między "zabójstwem" (zarażeniem AIDS) a "nieczystym" seksem powinien wybrać to drugie. Pozostają jednak na marginesie, bo Kościół oficjalnie zachęca zakażonych małżonków do całkowitego wstrzymania się od seksu.

Skąd odwaga kard. Turksona, który otwarcie przyłączył się do teologicznych dysydentów? - Spędziłem kiedyś wiele czasu w Botswanie. Widziałem, jak każdego tygodnia grzebano w mojej parafii czworo-pięcioro młodych ludzi zmarłych na AIDS - tłumaczył wczoraj.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':