http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Telehon"

Robert Sankowski
2009-10-09, ostatnia aktualizacja 2009-10-06 16:49

Pablopavo & Ludziki, Karrot Komando

ZOBACZ TAKŻE
Dobra polska płyta z równie dobrym tekstem? Inteligentnym, przewrotnym, czasem dowcipnym, a czasem prowokującym do refleksji? Taki właśnie jest debiutancki album Pablopavo. Choć właściwie w wypadku tego wokalisty trudno mówić o debiucie. To jeden z weteranów polskiego raggamuffin - współczesnej, łobuzerskiej odmiany reggae. Był podporą Zjednoczenia Sound System, jednym z trzech wokalistów Vavamuffin, udzielał się m.in. w nagraniach Sidneya Polaka, Maleo Reggae Rockers i hiphopowej Molesty. Pracując na własne konto, zaskakuje muzycznie (na "Telehon" pobrzmiewa klasyczne reggae i raggamuffin, ale są też rytmy afrokubańskie, miejski folk, a przede wszystkim jazz), ale urzeka tekstami, które - jak przystało na wokalistę raggamuffin - wyrzuca z siebie z zawrotną szybkością. To bardzo warszawski album, pełen odwołań do historii i topografii tego miasta. Idę jednak o zakład, że słuchając takich numerów jak "Piosenka ze śmieci", "Nomada" czy utwór tytułowy, w ten klimat wejdą nawet uprzedzeni do stolicy stolicy słuchacze.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':