http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Brat narkoman kontra francuska pani minister

Dominika Pszczółkowska
2009-10-06, ostatnia aktualizacja 2009-10-06 14:17

Nad Sekwaną znów głośno o Rachidzie Dati, imigranckiej gwieździe francuskiej polityki i byłej minister sprawiedliwości. Brat Jamal oczernia ją w wydanej właśnie książce.

Ujawnia m.in. kulisy wyjścia siostry ze szpitala z córeczką, która urodziła się na początku roku. Brukowe media szalały. Wyjątkowo urodziwa pani minister rodziła dziecko, w dodatku nie ujawniła, kto jest ojcem. Świat obiegło zdjęcie zrobione przed szpitalem, na którym urodziwa jak zawsze Rachida trzyma w rękach zawiniątko i na nie patrzy. Jamal twierdzi, że w środku było tylko puste nosidełko dla niemowlaka. "Gdy Rachida wychodziła ze szpitala, w nosidełku nie było dziecka. (...) Wyniesiono je innymi drzwiami, bez Rachidy, by uniknąć prasy. (...) Osoby towarzyszące udawały, że patrzą na dziecko, podczas gdy prasa bombardowała młodą mamę. Po co ten cyrk? Po co chować twarz Zohry?" - pisze. Fragmenty książki "W cieniu Rachidy", która ma lada dzień trafić do księgarń, opublikował właśnie dziennik "Le Parisien". Jamal zarzuca, że Rachida nie zajmowała się dzieckiem, lecz powierzyła je siostrze. Pani minister wróciła do pracy pięć dni po porodzie, wywołując podziw jednych i oburzenie innych. Nigdy nie ukrywała, że siostra pomaga jej zajmować się małą Zohrą.

Książka Jamala wygląda na rodzinne porachunki. Rachida jako jedyna z liczącego 11 osób rodzeństwa zrobiła tak spektakularną karierę, z kolei Jamal czuł się "czarną owcą". Wychowali się w rodzinie niepiśmiennej imigrantki z Algierii i murarza z Maroka. Dati zdobyła wykształcenie, a potem w spektakularnym tempie awansowała w świecie polityki. Jamal, a także drugi z jej braci wpadli w narkomanię, a Jamal został nawet skazany i odsiedział kilka miesięcy w więzieniu za handel narkotykami.

Proces odbywał się już, gdy Dati była ministrem sprawiedliwości. Odcięła się od sprawy brata. "Gdy Rachida używała mówiąc o mnie słowa degrengolada niektórzy być może wyobrażali sobie, że się mną zajmowała. To nie prawda. Gdy sprawy zaczęły iść źle, wystarczyło jej że zostanę zamknięty w zakładzie" - pisze. Rachida Dati w swoich pamiętnikach opisuje, jak podczas weekendów w domu szukała brata w ciemnych zaułkach, by odstawić go do szpitala.

Jamal określa siostrę jako "straszliwie autorytarną". "Trzeba się dostosowywać do jej wymagań. (...) Wszystko kręci się wokół Rachidy. Tak czy inaczej, moje zdanie się nie liczyło. Ona ma mało estymy dla ludzi delikatnych lub tych którzy się skarżą, niezależnie od tego czy mają powód czy nie" - pisze.

Nie ujawnia tajemnicy, którą chciałoby nadal poznać wiele brukowców: kto jest ojcem małej Zohry. Plotki głosiły, że to były hiszpański premier Jose Maria Aznar, minister sportu Bernard Laporte, jeden z rekinów biznesu, a może anonimowy dawca spermy. Jamal twierdzi jednak, że ich ojciec (matka Rachidy już nie żyje) źle przyjął wiadomość o nieślubnym dziecku: "Przez dwa miesiące powtarzał: to koniec, nie chcę jej więcej widzieć! (...) Dla nas ta sprawa była plamą na honorze. Jesteśmy przede wszystkim muzułmanami. Mój ojciec jest z poprzedniego pokolenia, dość rygorystycznego. Musiał zapomnieć o swej dumie wobec arabskich rodzin z sąsiedztwa".

Rachida Dati, która popadła w niełaski u prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego i dziś nie jest już panią minister, lecz eurodeputowaną, nadal ma duże ambicje polityczne. Na razie stara się robić karierę w europarlamencie, lecz paryskie plotki już głoszą, że w 2014 r. chce wystartować na mera stolicy. Rewelacje brata zapewne nie przypadną jej do gustu, lecz milczy w tej sprawie. Jamal pisze, że inne siostry ostrzegały go, iż jeśli książka się ukaże, Rachida wyśle przeciw niemu najlepszych prawników, że znów trafi przed sąd i za kratki, że odbiorą mu jego własne dziecko.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów