Wizyta -mówią nasze źródła w Waszyngtonie - miałaby dwa cele.
Po pierwsze, zatuszować złe wrażenie po wycofaniu się Obamy z tarczy antyrakietowej Busha. Brak wcześniejszych konsultacji z sojusznikami i ogłoszenie decyzji 17 września - w70. rocznicę napaści ZSRR na Polskę - w Waszyngtonie zostały skrytykowane przez niektóre media i wielu członków Kongresu, nawet demokratów. - Wizyta wysłannika Obamy ma pokazać, że nie ma mowy o poprawianiu stosunków z Rosją kosztem "sprzedawania interesów Europy Środkowej" - mówi jedno z naszych źródeł.
Po drugie, wysłannik ma Polakom i Czechom przedstawić konkretne już propozycje w sprawie nowej tarczy anty rakietowej. Obama i jego minister obrony Robert Gates ogłosili, że rezygnują z budowy baterii naziemnych rakiet przechwytujących w Polsce i potężnego radaru w Czechach. W zamian do obrony Europy przed ewentualnym atakiem z Iranu zaproponowali lżejsze rakiety SM-3 -najpierw na okrętach na Morzu Śródziemnym, a potem na ruchomych platformach.
Według naszych informacji Amerykanie zaproponują Polsce, a może i Czechom utworzenie baz logistycznych i dowództwa operacyjnego SM-3. - Na razie propozycje
USA idą w dobrym kierunku -mówił nam niedawno wysoki urzędnik naszej dyplomacji.
Jak mówią nasze źródła w Waszyngtonie, administracja Obamy uważa, że do rozmieszczenia w Polsce bazy SM-3 nie potrzeba nowej umowy -wystarczy ratyfikacja tej, którą nasz rząd zawarł z ekipą Busha w sierpniu 2008r.
W ostatnich dniach w Waszyngtonie narastały spekulacje, kto będzie wysłannikiem Obamy. Wpływowy blog dyplomatyczny gazety "Politico" sugerował szefową dyplomacji
Hillary Clinton, która za trzy dni zaczyna wizytę w Europie. Według źródeł "Gazety" będzie to jednak Biden, który jako długoletni senator był znanym przyjacielem Europy Środkowej.