http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Chciał usunąć Czeczenów, teraz im pomaga

Ewa Sokólska, Białystok
2009-10-06, ostatnia aktualizacja 2009-10-06 00:02

Podlaski poseł PiS Lech Kołakowski, który jeszcze niedawno chciał likwidacji ośrodka dla uchodźców w Łomży, teraz stał się ich obrońcą

Poseł Lech Kołakowski rozmawia z przedstawicielami fundacji ''Ocalenie'', pomagającej czeczeńskim uchodźcom w Polsce, Michałem Kamińskim i Satsitą Khumaidovą
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Poseł Lech Kołakowski rozmawia z przedstawicielami fundacji ''Ocalenie''...
ZOBACZ TAKŻE
Dwa tygodnie temu w Łomży zostały brutalnie pobite dwie Czeczenki. Napastnik bił je po głowie, twarzy, pryskał gazem, wykrzykiwał rasistowskie wyzwiska. Wśród uchodźców trzeba było gasić nastroje odwetowe, bo napaść na ich rodaczki łączyli z wystąpieniem posła PiS Lecha Kołakowskiego. Tydzień wcześniej poseł zaapelował do szefa Urzędu ds. Cudzoziemców o zlikwidowanie łomżyńskiego ośrodka. Miejscowe fora internetowe zapełniły się wrogimi wobec Czeczenów komentarzami.

Kołakowski wykluczył, jakoby jego wystąpienie miało związek z napaścią. Ale choć o problemach Czeczenów w Polsce wypowiadał się wielokrotnie, to nie miał okazji znimi rozmawiać. Już to nadrobił. Spotkał się z przedstawicielami fundacji Ocalenie, która działa na rzecz Czeczenów, odwiedził też ośrodek dla uchodźców.

Kołakowski, choć jeszcze kilka dni temu stał na stanowisku kategorycznego i natychmiastowego zlikwidowania placówki, teraz chce działać na jej rzecz.

Malika Abdoulvakhabova, wiceprezes fundacji Ocalenie: - Każda pomoc się przyda, bo polski rząd nie ma pomysłu na pomoc dla uchodźców. Zjednej strony ma problemy związane z zapewnieniem Czeczenom bytu. Z drugiej pozwala Europie traktować się jak śmietnik.

Abdoulvakhabova tłumaczy, że Czeczeni często decydują się wyjechać z Polski na Zachód, gdzie mają większą szansę na znalezienie legalnej pracy oraz gdzie dużo lepiej jest zorganizowany program integracyjny. Tymczasem gdy stają się balastem dla Europy Zachodniej, ta odsyła ich z powrotem do Polski (zgodnie z konwencją dublińską granice kraju UE, którego uchodźca legalnie przekroczy po raz pierwszy, traktowane są jako jego macierzyste miejsce).

- Później deportowana osoba bardzo często ląduje po prostu pod mostem - mówi Abdoulvakhabova.

Kołakowski obiecał w tej sprawie przygotować interpelację. Zamierza też zająć się kwestią samych ośrodków, które i jego, i uchodźców zdaniem są niefortunnie rozlokowywane w najuboższych regionach kraju. - Zatrzymywanie uchodźców na siłę w Łomży, gdzie mają niewielką szansę na znalezienie pracy, mija się z celem -mówił wczoraj Kołakowski.

- Ośrodki rzeczywiście powinny być rozlokowywane z województwach, w których społeczeństwo nie będzie obawiało się, że Czeczen zabierze im pracę -uważa wiceprezes Ocalenia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':