Prezydent
Lech Kaczyński kilkakrotnie powtarzał, że złoży swój podpis zaraz po ogłoszeniu wyników referendum irlandzkiego.
- Prezydent zapewniał, że ta sprawa będzie załatwiona w najbliższym czasie. Polska nie będzie opóźniać wejścia w życie traktatu - powtarzał wczoraj Paweł Wypych, minister w Kancelarii Prezydenta.
Na razie jednak prezydent leci z dwudniową wizytą do Rumunii, a w czwartek być może będzie w Sejmie prezentował stanowisko w sprawie ustawy o rozdzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Tymczasem, jak zapowiedział rzecznik marszałka Sejmu Jan Smoliński, Bronisław Komorowski przedstawi we wtorek Prezydium Sejmu i Konwentowi Seniorów projekt ustawy kompetencyjnej dotyczącej współdziałania władz w kwestii polityki europejskiej. Marszałek czekał z projektem ustawy na wyniki referendum w Irlandii. Projekt ustawy kompetencyjnej zakłada m.in., że to rząd ustala stanowisko Polski w sprawach związanych z członkostwem w UE, m.in. w sferze unii gospodarczej i pieniężnej. Ponadto rząd na wniosek premiera "udziela organowi państwa upoważnienia do udziału w posiedzeniu instytucji UE". Nieodłączną częścią upoważnienia jest stanowisko w sprawach będących przedmiotem takiego posiedzenia. Premier - w myśl projektu - ustala również zakres stanowiska, które pozostaje tajemnicą państwową do czasu jego przedstawienia na posiedzeniu instytucji UE. Tekst ustawy jest zgodny z rozstrzygnięciem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie sporu kompetencyjnego między prezydentem a premierem w sprawie reprezentowani o reprezentowaniu Polski na szczytach UE.