http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Adwokaci liczą na szybkie zwolnienie Polańskiego

mk
2009-10-04, ostatnia aktualizacja 2009-10-04 17:39

Adwokaci Romana Polańskiego, który od tygodnia przebywa w areszcie w Szwajcarii, liczą, że na początku tygodnia sąd w Szwajcarii zdecyduje o ewentualnym zwolnieniu reżysera.

Roman Polański
fot. Jan Zamoyski/Agencja Gazeta
Roman Polański
W miniony wtorek reżyser złożył wniosek o zwolnienie w Federalnym Sądzie Karnym w szwajcarskim mieście Bellinzona.

Polański został zatrzymany na lotnisku w Zurychu 26 września, przebywa w areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 r. Amerykanie zarzucają mu, że w 1977 r. uprawiał seks z 13-letnią Samanthę Gailey (obecnie Geimer).

Wczoraj szwajcarska minister sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf stwierdziła, że Polański już dawno zostałby aresztowany, gdyby władze kraju wiedziały o jego obecności. Podobno wcześniej resort dowiadywał się, że reżyser był w Szwajcarii, gdzie ma dom w Gstaad, już po jego wyjeździe.

Z ujawnionych w piątek dokumentów sądowych wynika, że w październiku 1993 r. Polański zgodził się wypłacić Samancie Geimer 500 tys. dol. tytułem zadośćuczynienia. Nie wiadomo, czy ostatecznie zapłacił.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':