Jego organizm nie wytwarzał dwóch uczuć - strachu i głodu, a są to uczucia najbardziej poniżające człowieka.
Marek Edelman nigdy nie był poniżony i bardzo zależało mu na tym, by nie poniżano innych. Dlatego jako lekarz przeprowadzał ludzi przez śmierć tak, żeby się nie bali. Przed chwilą dowiedziałam się, że nie żyje. Pomyślałam - i kto się teraz zajmie naszym umieraniem?