http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Castro daje mniej na kartki

Maciej Stasiński
2009-11-07, ostatnia aktualizacja 2009-11-06 17:37

Władze kubańskie ograniczają przydziały jedzenia na kartkach żywnościowych, co oznacza, że 11 milionów Kubańczyków stopniowo będzie musiało się wyżywić samodzielnie

Raul Castro przemawia w mieście Holguin
Fot. ENRIQUE DE LA OSA REUTERS
Raul Castro przemawia w mieście Holguin
Chociaż sugestie co do możliwości zniesienia systemu kartkowego wprowadzonego przez Fidela Castro razem z ustrojem komunistycznym w 1961 roku ukazały się w ubiegłym miesiącu w oficjalnym organie partii "Granma", faktyczne zmiany nie są zapowiadane i zaskakują Kubańczyków.

Od kilku miesięcy władza zmniejsza przydziały taniej, dotowanej żywności, którą każdy teoretycznie może kupić w państwowych sklepach. Stopniowo spadają miesięczne przydziały, które niedawno wyglądały tak: 3,5 kg ryżu, 2,5 kg cukru, 230 g oleju jadalnego, dziesięć jaj, 460 g kurczaka, 460 g makaronu, 115 g kawy. Do tego bochenek chleba dziennie i litr mleka na dziecko.

Od listopada z przydziałów kartkowych wypadły ziemniaki i fasola, o czym część Kubańczyków dowiedziała się w sklepach, próbując wykupić żywność. Innych powiadomiły komitety obrony rewolucji. Odtąd te produkty ludzie będą musieli kupować na wolnym rynku, co najmniej dwukrotnie drożej. Pensje naturalnie nie wzrosły.

Miesiąc temu władze rozpoczęły także likwidację systemu zbiorowego żywienia w przedsiębiorstwach państwowych i fabrykach, gdzie w mniej więcej 25 tys. stołówek 3,5 mln Kubańczyków miało darmowy obiad. Budżet państwa państwowe stołówki kosztują od 350 do 500 mln dolarów rocznie.

Władze zaczęły od kilku ministerstw, gdzie pracownikom dopłaca się trochę do pensji, żeby mogli zjeść obiad sami. Gdzie, nie wiadomo, bo prywatnych barów i restaurcji jest bardzo mało, a ceny są tam poza zasięgiem przeciętnego Kubańczyka.

Wycofywanie się rządu z dotowania żywności to efekt załamania się komunistycznej gospodarki. Kuba nie potrafi wyżywić się sama, przeciwnie, jest coraz gorzej: sprowadza z zagranicy już 80 proc. żywności, co kosztuje miliardy dolarów. Kryzys światowy spowodował, że handel zagraniczny Kuby spadł od początku 2009 roku o blisko 40 proc. O 12 proc. spadły dochody z turystyki zagranicznej, które obok pieniędzy przysyłanych rodzinom przez blisko 2 mln emigrantów, przed wszystkim w USA, są głównym dochodem wyspy.

Z powodu kryzysu rząd zablokował konta setkom zagranicznych firm, który zainwestowały na Kubie w spółki mieszane z państwem kubańskim. W czasie niedawnej wizyty w Hawanie minister spraw zagranicznych Hiszpanii prosił o odblokowanie ponad 300 mln dolarów leżących na kontach 280 hiszpańskich firm w banku centralnym. Prezydent Raul Castro obiecał pomóc, ale jak dotąd nic nie zrobił.

Swoje skargi hiszpańscy przedsiębiorcy powtórzyli w czwartek na dorocznej kolacji z kubańskimi dygnitarzami. Wypomnieli Kubie, że poza zablokowanymi w banku zyskami Hawana zalega Hiszpanii z długiem 2 mld euro. Kolejne 700 mln euro to niezapłacone hiszpańskim firmom należności (tego długu Hawana nie chce uznać) oraz kolejne 600 mln euro (te owszem uznaje) w postaci niezapłaconych rachunków za towary i usługi dostarczone przez firmy hiszpańskie.

Atmosfera na kolacji była napięta. Hiszpanie narzekali, że wskutek blokady bankowej oraz niezapłaconych długów niektóre ich firmy padają. Kubańczycy mówili, że nie mają pieniędzy i nie zobowiązali się do niczego.

Reżim prezydenta Raula Castro, który dwa lata przejął formalnie rządy z rąk swego brata Fidela, zapowiada od dawna reformy upadającej gospodarki, ale nic nie zrobił i Kuba popada w coraz większą ruinę.

Wbrew nadziejom, że pod wpływem zachęt prezydenta Baracka Obamy Kuba uwolni więźniów politycznych i rozpocznie demokratyzację reżim Raula i Fidela Castro nie poluzował ani o jotę.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 41 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':