- Dzień dobry, mam problem - nie wiem, czy rzucić chłopaka. Jest we mnie sprzeczność - ja go kocham i zarazem nienawidzę. Pan rozwiązuje sprzeczności?
- Często to pozorne sprzeczności. Jakie cechy w nim pani kocha?
- Zapewnia mi bezpieczeństwo, jest wierny i czuły.
- A za co go pani nienawidzi?
- Za niechlujność! Nie zmywa po sobie naczyń, w pokoju walają się jego brudne skarpetki.
- I dlatego chce go pani rzucić?
- Lubię porządek
- Zastanawiała się pani, jakie warunki należy spełnić, by zaistniała miłość?
- Partnerzy muszą się sobie podobać.
- A czy powinni myśleć więcej o sobie, czy o drugim?
- O drugim.
- Czy pani myśli więcej o potrzebach swoich, czy swojego chłopaka?
- Nie jestem pewna, ale chyba o swoich.
- Czy myśli pani, że miłość to wyrzeczenie się cząstki siebie dla drugiej osoby?
- Tak.
- Czy myśli pani, że miłość to zaakceptowanie drugiej osoby taką, jaka jest?
- Chyba tak
- Czy w imię miłości byłaby pani w stanie zaakceptować to, że pani chłopak od czasu do czasu
nie pozmywa naczyń?
Tak w skrócie wyglądał dialog Michaela Gutmana - praktyka filozofii - ze studentką, która zgłosiła się
Źródło: Duży Format