Pozostaje pytanie, jak ta kwota zostanie podzielona. To ostatni punkt sporny, który blokował zawarcie porozumienia kończącego blisko 10-letni spór Eureko z Polską.
Gdy zamykaliśmy to wydanie "Gazety", przedstawiciele Eureko i skarbu państwa wciąż negocjowali. - To może potrwać całą noc - mówił rzecznik resortu Maciej Wewiór. - Holendrzy ciągle chcą więcej pieniędzy. A my już nie chcemy więcej dać - dodawał inny rozmówca "Gazety" w MSP. W grę wchodziło od 3,6 do ok. 8 mld złotych.
Tylko w zamian za tak sowitą odprawę Eureko było gotowe zrzec się roszczeń do kontroli nad największym polskim ubezpieczycielem i wycofać z międzynarodowego trybunału arbitrażowego pozew przeciwko Polsce o niezrealizowanie umowy prywatyzacyjnej PZU.
Źródło: Gazeta Wyborcza