http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Fragmenty stenogramów z podsłuchu Sobiesiaka

opr. w
2009-10-02, ostatnia aktualizacja 2009-10-01 20:23

Wczorajsza "Rzeczpospolita" opublikowała fragmenty trzech rozmów, które Zbigniew Chlebowski miał prowadzić z Ryszardem Sobiesiakiem, potentatem branży hazardowej.

CBA
CBA
CBA
Nagrało je CBA między 20 lipca 2008 r. a 9 marca 2009 r. Stenogramu podsłuchów nie dostał Prokurator Generalny, mimo że 21 sierpnia otrzymał od CBA zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przy pracach nad zmianami w ustawie o grach losowych.

Z rozmów Chlebowski-Sobiesiak wynika, że biznesmen naciskał, by polityk doprowadził do wycofania się rządu z projektu 10-proc. dopłat na rozwój sportu, które właściciele salonów gier musieliby płacić od każdej wygranej.



Fragment rozmowy z 20 lipca 2008 r.:

R.S.: No coś tam słyszałem, z Mirkiem rozmawiałem, udało się coś, myślisz?

Z.Ch.: W ogóle to wyprostowałem, wiesz, nie chcę mówić przez ten... [...]

R.S.: A powiedz, umówiłbyś tego... bo ja będę w Warszawie. Mirek ma mnie umówić tam w Warszawie z kimś. Więc w Warszawie też na pewno będę jeden dzień.

Z.Ch.: A kiedy będziesz?

R.S.: No właśnie nie wiem. To od niego zależy, bo jutro mam dzwonić do niego, żeby mu przypomnieć. Weź jeszcze z nim pogadaj, jak będziesz się z nim widział, bo ja tam z nim dość długo rozmawiałem przedwczoraj, tłumaczyłem to...

Z.Ch.: Oni w ogóle... Powiem ci tak między nami: ani Grześ, ani Miro, znaczy się ja sam prowadzę rozmowy [niezrozumiale]. Oni dzwonią do mnie, że pełne wsparcie i wszystko...

R.S.: ...a nie dają znaku...

Z.Ch.: Nie dają wsparcia. W poprzedniej rozmowie ja go prawie przekonałem do takich rzeczy, że wiesz... on ze mną gadał śmiesznie, bo ja mówię, gdybyście wydali odmowną decyzję, to ja rozumiem, ale...

R.S.: Wstrzymali, my wszystko zrobiliśmy, a oni...

Z.Ch.: ...postępowanie...

R.S.: Ale pierwsze, co zrobili, to zrobili też niezgodnie z prawem, tylko kłóć się z nimi, jak się możesz kłócić z nimi. Nie będziemy teraz gadać. Powiedz, Zbyszku, prosiłbym cię tak jakbyś... ja do Mirka dzisiaj będę w takim razie dzwonił. Na domowy do niego zadzwonię i jutro rano mu przypomnę. Niech on się wychyli wreszcie, bo ja zrozumiałem, że on też rozmawiał tam...

Rozmowa z 25 sierpnia 2008 r.

R.S.: No wiem, no k..., no przecież, no ja chciałem się, chciałem właśnie zapytać, co tam, jest jakaś szansa? No bo wiesz, k..., daj spokój, mam nadzieję, że tam ze mną już będzie wszystko w porządku, nie?

Z.Ch.: Z tobą na... na 90 proc., Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem.

R.S.: To są k... tak, ja wiem. Ale byś wykorzystał do tego, k..., Mirka i... i... tego drugiego, nie?

Z.Ch.: A z nim nie gadam, to powiem ci szczerze, Rysiu, że tak, bo wiesz...



Rozmowa z 10 marca 2009 r.:



R.S.: Grześka zarazić tą sprawą, bo oni rozpierd...

Z.Ch.: Ja ci powiem szczerze Rysiu... ja już nie mam siły sam walczyć z tym wszystkim... jakby Grzegorz, Mirek trochę pomogli mi... przecież wiesz, biegam z tym sam... blokuję tę sprawę dopłat od roku... to wyłącznie moja zasługa.



"Rz" cytuje też stenogramy rozmów Sobiesiaka z jego wspólnikiem Janem Koskiem. Obaj narzekają na polityków, ale w końcu 22 maja stwierdzają, że minister sportu Mirosław Drzewiecki będzie zabiegał, by rząd wycofał się z dopłat (rzeczywiście, pismo w tej sprawie Drzewiecki skierował do Ministerstwa Finansów 30 czerwca 2009 r.). "Rz" pisze, że Drzewiecki spotkał się z Sobiesiakiem 25 sierpnia. Ale w stenogramach nie ma śladu po tym spotkaniu. Ani żadnej rozmowy Drzewieckiego z biznesmenami branży hazardowej.

26 sierpnia Sobiesiak mówi działaczowi małopolskiej PO Lechowi Janczemu, że nie może swobodnie rozmawiać przez telefon. Dzień później w rozmowie z Koskiem dodaje, że wycofał swoją córkę z konkursu na kierownicze stanowisko w Totalizatorze Sportowym. Mówi: "bo tam KGB, CBA, jak się spotkamy, to ci powiem, donosów było tyle, że k...wiesz".

31 sierpnia Sobiesiak przez wspólnego znajomego przekazuje informację, że chce się spotkać z Chlebowskim na cmentarzu koło stacji benzynowej w Marcinowicach. Do spotkania dochodzi ok. godz. 15. Obserwują je agenci CBA.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':