Stenogramy podsłuchów z rozmów między wpływowymi politykami PO a biznesmenami z branży hazardowej opublikowała dzisiejsza "Rzeczpospolita". Mieli lobbować w interesie firm hazardowych. - Pan prezydent wyraził ogromne zaniepokojenie, ale też tak naprawdę był zbulwersowany materiałem, który otrzymał od Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Myślę, że musiał to być materiał, który ewidentnie wskazywał na jakieś nieprawidłowości - mówił w czwartek rano prezydencki minister Paweł Wypych w "Sygnałach Dnia".
By sprawę wyjaśnić prezydent chce się spotkać z najważniejszymi politykami w państwie. - To nieporozumienie. To jest sprawa dla prokuratora generalnego, pozostawmy tej instytucji ostatecznie wnioskowanie w tej sprawie. Rozumiem, że ktoś usłużnie podsuwa panu prezydentowi pomysły, chyba zgoła nieszczęśliwe - ocenił pomysł spotkania u prezydenta Grzegorz Dolnia, wiceszef klubu parlamentarnego PO.
O tym, że na spotkanie się nie wybiera medialnie poinformował prezydenta
Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu:. - Prezydent się włącza w to, bo to jest korzystne dla
PiS, to szkodzi rządowi, szkodzi obozowi politycznemu, który tworzy ten rząd. Ja w tej PiS-owskiej awanturze udziału nie wezmę - stwierdził Niesiołowski.
Do prezydenta nie wybiera się też
Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu. Do tej pory nie dostał zaproszenia z pałacu prezydenta. - Nie znam formuły, w jakiej mielibyśmy się spotkać, bo jakaś formuła prawna powinna być - podkreślił marszałek Senatu w rozmowie z PAP. Jego zdaniem taką formułą mogłaby być Rada Gabinetowa lub Rada Bezpieczeństwa Narodowego, z której prezydent go odwołał. Dodał też, że skoro sprawą zajmuje się prokurator, nie ma potrzeby spotykać się u prezydenta. A jego zdaniem z materiałów CBA nie wynika, by zagrożone było bezpieczeństwo ekonomiczne państwa.