Jednocześnie prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie ujawnienia tajemnicy w związku z publikacją materiałów operacyjnych CBA. Chodzi o czwartkową publikację "Rzeczpospolitej" - gazeta wydrukowała zapis podsłuchów, jakie Biuro prowadziło, badając kontakty biznesmenów z branży hazardowej z politykami.
Prokurator Krajowy Edward Zalewski oświadczył, że materiałów tych nie było w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa w związku z pracami nad ustawą o grach losowych i zakładach wzajemnych, jakie złożyło CBA. Podkreślił, że ustawa o CBA nakazuje Biuru przekazywanie prokuraturze wszelkich zgromadzonych materiałów, jeśli CBA zwraca się o wszczęcie śledztwa. Dlatego prokurator zwrócił się do Biura z żądaniem uzupełnienia materiałów.
Jak poinformował w czwartek prokurator krajowy Edward Zalewski materiały te były niewystarczające, a zawiadomienie nie zawierało informacji z czynności operacyjnych przeprowadzonych przez CBA, w związku z czym było dla prokuratury "bezwartościowe".
"Nie było tam stenogramów podsłuchów, a tylko wyrwane z kontekstu słowa" - powiedział minister sprawiedliwości Andrzej Czuma na konferencji prasowej.
Zalewski nie chciał ujawnić żadnych szczegółów, bo, jak dodał, zawiadomienie ma klauzulę tajne.
CBA: materiały dołączymy w ciągu kilka dni - W ocenie CBA przesłany do Prokuratora Generalnego materiał dot. nieprawidłowości przy pracach nad ustawą o grach jest wystarczający do wszczęcia śledztwa, gdyż "wielokrotnie podobne materiały pozwalały skutecznie wszcząć i przeprowadzić postępowanie". Mimo to Biuro w najbliższych dniach uzupełni zawiadomienie o przestępstwie o żądane materiały - oświadczyło CBA. Biuro podało też, że poinformowało premiera o sprawie 12 sierpnia, a 14 sierpnia
Mariusz Kamiński rozmawiał z Donaldem Tuskiem.
Rzecznik prasowy Biura Temistokles Brodowski dodał w oświadczeniu, że zgodnie z ustawą o CBA Biuro przekazało Prokuratorowi Generalnemu "materiały zgromadzone w toku kontroli operacyjnej", w postaci dwóch analiz "materiałów zgromadzonych w toku kontroli operacyjnej".
"CBA ma uzasadnione powody, aby stwierdzić, że Prokurator Generalny nie powinien przesądzać o winie, czy jej braku - bez dogłębnego zbadania sprawy" - głosi także oświadczenie.