Czuma był w czwartek gościem Moniki Olejnik w Radiu Zet. Pytany o sprawę tzw. "afery hazardowej", stwierdził, że szef CBA
Mariusz Kamiński w ostatnim czasie zachowuje się dość osobliwie. Na dowód opowiedział o jednym ze spotkań z nim: "Kilka tygodni temu zjawił się u mnie i zażądał, byśmy aresztowali panią Jolantę Kwaśniewską. Oczy w słup. Mówię, a jakie to dowody są? A no takie, że przypuszczalnie jej koleżanka, czy przyjaciółka dopuściła się czegoś takiego, że sprzedała działkę i chciała uniknąć podatku i po cichutku pieniądze wziąć. A czemuż to zatrzymywać Kwaśniewską? Bo może ona jest współwłaścicielką działki - stwierdził Kamiński."
- Kazałem skierować materiały do prokuratora. Z całą powagą zawieźli to do prokuratury katowickiej. I zażądali aresztowania Jolanty Kwaśniewskiej. Ale trafili na profesjonalistów. Prokurator powiedział, że za to, że ktoś uszczknąć chciał z podatku to karę trzeba stosować, ale nie areszt. A Jolanta Kwaśniewska nie ma z tym nic wspólnego. - dodał Czuma