Jak poinformowała "Gazetę Wyborczą" Katarzyna Żuchowicz z KRS, sąd wpisał do rejestru nową radę nadzorczą (tę w której zasiadają ludzie
SLD i
PiS-u).
A potem zrobił coś niezrozumiałego: wpisał jako członków zarządu Bogusława Szwedo i Małgorzatę Wiśnicką-Hińcza, ale nie wykreślił starego zarządu, czyli Farfała, Andrzeja Urbańskiego, Sławomira Siwka i Marcina Bochenka (ta ostatnia trójka jest zawieszona).
- Zatem wedle wpisu do KRS mamy dziś i p.o. prezesa Piotra Farfała, i delegowanego tymczasowo do zarządu jako wykonującego obowiązki prezesa Bogusława Szwedo - mówi Żuchowicz z biura prasowego KRS.
- To nielogiczne - mówi "Gazecie" Szwedo - bo przecież ja i pani Hińcza zostaliśmy przez radę nadzorczą delegowani na miejsce odwołanego zarządu. Skoro zarząd nie został odwołany, skoro Farfał nadal jest prezesem, to jak ja mogę być delegowany na jego miejsce?!
Rzeczywiście decyzja KRS jest niekonsekwenta. Wygląda tak, jakby sąd uwzględnił tylko jedną decyzję rady nadzorczej: o powołaniu Szwedo, a nie o odwołaniu Farfała.
Czy to możliwe?
Rzecznik sądu okręgowego sędzia Wojciech Małek: - Dopóki nie zobaczę postanowień sądu, nie mogę nic powiedzieć. Proszę poczekać do czwartku.
Ale KRS podjął wczoraj jeszcze jedną decyzję: odrzucił wniosek Farfała i ministra skarbu Aleksandra Grada o dopuszczenie ich do postępowania rejestracyjnego. I - co ciekawe - w uzasadnieniu tej decyzji Farfała nazywa "odwołanym prezesem zarządu".
Jak to wyjaśnić?!
Sędzia Małek: - Nic więcej nie mogę powiedzieć. Proszę poczekać do czwartku.
I stanowczo odmówił, by skontaktować się z sędzią, który wydał to postanowienie, by wyjaśnić, jak rozumieć tę decyzję, czyli kto naprawdę rządzi w
TVP.
Mec. Jarosław Chałas, pełnomocnik nowego zarządu: - Nie rozumiem tego postanowienia. Zresztą jeszcze go nie dostaliśmy. Może wkradł się tam jakiś błąd?
Być może sąd popełnił błąd w tekście postanowienia i pominął słowo "wykreślić" przy nazwisku Farfała? - pytamy sędziego Małka.
- Nic więcej nie mogę powiedzieć. Proszę poczekać do czwartku.