http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Grad przedłuża agonię Farfała

knysz
2009-09-29, ostatnia aktualizacja 2009-09-28 20:06

Decyzja KRS w sprawie Farfała się opóźni. Przez Grada

Aleksander Grad, minister skarbu
Aleksander Grad, minister skarbu / fot. AG
Aleksander Grad, minister skarbu
Piotr Farfał
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Piotr Farfał
Wczoraj spodziewane było rozstrzygnięcie sporu o władzę TVP. KRS miał zdecydować, czy p.o. prezesa Piotr Farfał został skutecznie odwołany. Ale sąd odłożył decyzję, ponieważ minister skarbu Aleksander Grad złożył wniosek, że chce uczestniczyć w tym postępowaniu.

Odpowiednie pismo Grad przesłał w piątek faksem, a oryginał - kurierem. Sęk w tym, że w poniedziałek sąd cały dzień czekał na oryginał. I się nie doczekał.

Grad w uzasadnieniu do swojego wniosku twierdzi, że jako właściciel "jest zainteresowany prawidłowym działaniem spółki i jej organów" i "nie może tolerować, by na czele spółki stały organy nieuprawnione".

O co chodzi Gradowi? Nowa rada nadzorcza (zdominowana przez medialną koalicję SLD-PiS) 19 września odwołała prezesa Farfała. Na jego miejsce delegowała na trzy miesiące szefa rady nadzorczej Bogusława Szwedę (z rekomendacji PiS). Ale rada obradowała wówczas w niepełnym składzie, bo tuż przed głosowaniem do dymisji podała się prof. Ewa Nowińska reprezentująca w radzie skarb państwa. Choć większość prawników oceniała, że rezygnacja prof. Nowińskiej jest bez znaczenia dla legalności decyzji rady, Farfał wykorzystał to jako pretekst do podważania swego odwołania, nie uznał go i okopał się na Woronicza. A przed Szwedą zamknął drzwi. W spółce są zatem dwa zarządy, które nawzajem kwestionują swoją legalność.

KRS miał właśnie zdecydować, czy telewizją rządzi Farfał, czy Szwedo.

Rzecznik ministra Grada Maciej Wewiór pytany, dlaczego minister chce uczestniczyć w postępowaniu rejestracyjnym, odparł, że Grad chce mieć wgląd w dokumenty. Nie potrafił wyjaśnić, o jakie dokumenty chodzi.

Nie umiał też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego gdy w grudniu zeszłego roku w spółce była podobna sytuacja (dwa nieuznające się zarządy, Farfała i Andrzeja Urbańskiego), Grad nie walczył o dopuszczenie go do postępowania w KRS.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':