http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Na cześć rycerzy geje do lasu

Iwona Szpala
2009-09-29, ostatnia aktualizacja 2009-09-28 20:03

Euro Pride, europejski przemarsz mniejszości seksualnych, zbiega się 600. rocznicą bitwy pod Grunwaldem. Ze względu na pamięć poległych rycerzy imprezę należy przenieść do jednego z otaczających stolicę lasów - proponuje stołecznemu ratuszowi Marian Brudzyński, mazowiecki radny i lider komitetu Obrony Wiary i Tradycji "Pro Polonia".

EuroPride 2009 - Europejska parada gejów i lesbijek w Zurychu
Fot. FABRICE COFFRINI AFP
EuroPride 2009 - Europejska parada gejów i lesbijek w Zurychu
Wczoraj ratusz dostał pismo Pro Polonii. Wprawdzie gejowska parada odbędzie się dopiero za rok, ale - jak tłumaczy Brudzyński - "do zbudowania silnego frontu przeniesienia obscenicznego przemarszu (...) do miejsc odosobnionych i chętnie przyjmujących tego typu uczestników" potrzebny jest czas.

W weekend organizatorzy parady ogłosili jej termin - 17 lipca 2010 r. Opowiadali, że zabiegi trwały kilka lat, zaś warszawska Euro Pride będzie pierwszą taką imprezą w Europie Wschodniej.

Uczucia triumfu nie podzielają aktywiści Pro Polonii. Niepokój komitetu gromadzącego "katolików i patriotów" to zbiegające się daty. Podobnie było latem, gdy Brudzyński próbował zablokować koncert Madonny, który zbiegał się z katolickim świętem Matki Boskiej Zielnej i rocznicą cudu nad Wisłą.

- W przyszłym roku mamy 600. rocznicę bitwy pod Grunwaldem - precyzuje Brudzyński. - Najwyższe władze państwowe będą świętować ją dwa dni przed obscenicznym przemarszem.

- Ale z tego, co wiemy, obchody bitwy pod Grunwaldem odbędą się pod Grunwaldem - wyjaśnia Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydent Gronkiewicz-Waltz. Informacja o tym, że 600-lecie bitwy ma ominąć Warszawę, nie jest dla Pro Polonii problemem.

- Jest to tak wielkie zwycięstwo, że duchowo nie pozostaje obojętne dla tożsamości, tradycji, popularyzowania naszych zwycięstw wśród Polaków - tłumaczy Brudzyński.

W tej sytuacji jedynie skierowanie marszu w "miejsca odosobnione" może złagodzić fatalne sąsiedztwo dat. - Przed wiekami do Polski ściągał inny typ ludzi - europejskie rycerstwo. Ze względu na pamięć poległych niedopuszczalnym jest, by 600 lat później Warszawę czekał najazd gejów i lesbijek - protestuje lider Pro Polonii.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    42 głosy