Gosiewski: nieinterweniować, potępić, odstraszyć W poniedziałek szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości
Przemysław Gosiewski uważa, że czyn którego dopuścił się Roman Polański wymaga największego potępienia. Przemysław Gosiewski, który był gościem Programu Pierwszego Polskiego Radia nie dał jasnej odpowiedzi na pytanie, czy polski rząd powinien interweniować w sprawie uwolnienia reżysera. Szef klubu PiS uważa, że do czasu przewiezienia Polańskiego do Stanów Zjednoczonych nikt, poza jego adwokatami nie powinien podejmować działań. Przemysław Gosiewski podkreślił, że w tym przypadku mamy do czynienia z odstraszającym charakterem prawa.
W niedziele w sprawie wypowiedział się też prezydent Kaczyński. Jego głos był jednak niejednoznaczny: był zdziwiony i prorokował Polańskiemu małe szanse by uniknął ekstradycji. Prezydent powiedział, że z jego doświadczenia wynika, iż będzie niezwykle ciężko negocjować w tej sprawie z Amerykanami. Lech Kaczyński zaznaczył, że niedługo będzie pewnie okazja do rozmowy z władzami Stanów Zjednoczonych w tej kwestii. Dodał jednak, że jest to sprawa władz stanowych tego kraju. O podjęcie działań zapobiegających ekstradycji Romana Polańskiego do Stanów Zjednoczonych zwrócili się do prezydenta i rządu polscy filmowcy.
Zdrojewski broni Polańskiego. Czy przesadził? Wczoraj prominentny działacz Platformy, Minister kultury
Bogdan Zdrojewski mówił, że jest wstrząśnięty zatrzymaniem Romana Polańskiego. "Ministerstwo kultury zrobi co w jego mocy, by pomóc reżyserowi. Prosiłem już
MSZ o interwencję". Minister Zdrojewski powiedział, że sprawa wymaga reakcji międzynarodowej: - Taki nacisk może mieć ogromne znaczenie. Sposób, w jaki zatrzymania wielkiego reżysera, jest niestosowny, wręcz oburzający - wykorzystano fakt, że Polański przebywa często w Szwajcarii, tym razem zresztą był zaproszony na festiwal filmowy, by odebrać nagrodę za całokształt twórczości - powiedział IAR minister Bogdan Zdrojewski. Przypomniał, że temu "wielkiemu człowiekowi światowego filmu" nigdy nie dano szansy na sprawiedliwy proces w Stanach Zjednoczonych i odniesienie się do zarzutów bez atmosfery nagonki. Jak relacjonuje na swoim
blogu Bartosz Węglarczyk, Zdrojewski wieczorem w telewizji mówił nawet o antypolskim planie Obamy.
Szef MSZ
Radosław Sikorski był o nieco bardziej stonowany. Razem z szefem MSZ Francji Bernardem Kouchnerem ustalili, że razem wystąpią do amerykańskich władz o to, by reżyser Roman Polański został zwolniony ze szwajcarskiego aresztu ekstradycyjnego, a prezydent
USA rozważył zastosowanie wobec niego prawa łaski.