Powód - zaawansowana
cukrzyca. W latach 80. Jankowski zasłynął działalnością opozycyjną, zwany był kapelanem "Solidarności". W latach 90. zaczął sprzedawać
wino ze swoim wizerunkiem, a w jego kazaniach nie brakowało akcentów antysemickich. Dlatego abp
Tadeusz Gocłowski zakazał prałatowi głoszenia kazań, a potem odwołał go z funkcji proboszcza za "uczynienie z ambony trybuny politycznej" i tolerowanie "niewłaściwego" zachowania ministrantów na plebani. Ks. Jankowski pozostał w Brygidzie jako rezydent. W lipcu 2008 został przywrócony przez nowego metropolitę abp. Sławoja Leszka Głódzia.
Wielkimi nieobecnymi na mszy pożegnalnej byli
Lech Wałęsa (zagraniczny wyjazd) i b. gdański metropolita Tadeusz Gocłowski. Była za to silna reprezentacja Samoobrony:
Andrzej Lepper, Lech Woszczerowicz i Jerzy Maksymiuk, oraz przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek.