http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kwaśniewska mówi: nie

pap, wbs
2009-09-28, ostatnia aktualizacja 2009-09-28 07:49

Sama nie chce kandydować, ale namawia panie do działania. - Jesteśmy lepiej od mężczyzn wykształcone. To błąd państwa i partii, że nie wykorzystują potencjału mądrych kobiet

Grzegorz Napieralski nie przekonał Jolanty Kwaśniewskiej do kandydowania na prezydenta w najbliższych wyborach
Fot. Jan Zamoyski / Agencja Gazeta
Grzegorz Napieralski nie przekonał Jolanty Kwaśniewskiej do kandydowania na...
Jolanta Kwaśniewska wystąpiła na Zjeździe Kobiet Lewicy. Była prezydentowa mimo namów szefa SLD Grzegorza Napieralskiego zdecydowanie podtrzymała wcześniejsze deklaracje i nie będzie kandydatką Sojuszu na prezydenta w 2010 r. Mimo że w sondażu "Gazety" w drugiej turze wygrała i z Lechem Kaczyńskim, i z Donaldem Tuskiem.

Na dwudniowym zjeździe w Warszawie SLD zapowiedział projekt ustawy o rzeczniku ds. dyskryminacji.

- Wydarzenia ostatnich dni pokazały, jak bardzo jesteście dyskryminowane - mówił Napieralski, odnosząc się do reakcji na wyrok w sprawie Alicji Tysiąc przeciw katolickiemu tygodnikowi "Gość Niedzielny". Tysiąc, która w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu wywalczyła odszkodowanie za odmowę prawa do aborcji, wytoczyła tygodnikowi proces o naruszenie dóbr osobistych. Tysiąc proces wygrała, a ten wyrok chórem skrytykowali biskupi i prawicowi publicyści.

- Potrzebna jest instytucja, która będzie walczyła z dyskryminacją. Rzecznik praw obywatelskich takiej funkcji nie spełnia, będziemy domagali się, żeby z niej ustąpił - mówił Napieralski.

Projekt SLD zakłada, że rzecznika powoływałby Sejm. Kandydat musiałby przedstawić rekomendacje trzech organizacji pozarządowych działających w tym obszarze.

Rzecznik zajmowałby się dyskryminacją ze względu na płeć, pochodzenie, religię, wiek czy orientację seksualną.

Kwaśniewska przypomniała czerwcowy Kongres Kobiet Polskich. - Od tego czasu mężczyźni zaczęli mówić to, co dla nas było oczywiste - baby wokół są, mają coś do powiedzenia, a nie są równe traktowane - mówiła.

Napieralski obiecał starania o to, by "udział pań na listach wyborczych był coraz większy".

- Metoda suwakowa, na przemian kobieta i mężczyzna, jest warta rozważenia - dodał.

- Nadszedł czas na parytety i partnerskie traktowanie kobiet - podkreśliła wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska.

Jednym z gości zjazdu była prof. Magdalena Środa, która zachęcała do zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o parytecie.

- Na kongres kobiet prawicy też bym przyszła, ale u nas tak jakoś jest, że kobiety prawicy raczej dekorują plebanie i zajmują się męskimi dziedzinami polityki, a kobietom lewicy bliższa jest polityka społeczna - powiedziała "Gazecie" prof. Środa.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':