http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Farfał błaga: Zostawcie mnie na stanowisku

knysz
2009-09-26, ostatnia aktualizacja 2009-09-27 10:42

I obiecuje politykom, że obiektywnie pokaże kampanię prezydencką! - taką ofertę odwołany przed tygodniem p.o. prezesa TVP Piotr Farfał składa w wywiadzie dla "Newsweeka"

p.o. prezesa TVP Piotr Farfał
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
p.o. prezesa TVP Piotr Farfał
ZOBACZ TAKŻE
Los Farfała w rękach sądu. Na początku tygodnia Krajowy Rejestr Sądowy ma zdecydować, czy uznaje jego odwołanie przez nowowybraną radę nadzorczą TVP czy nie. Jeś li tak, jego miejsce zajmą ludzie nowej medialnej koalicji SLD i PiS-u.

Farfał musi czuć, że jego dni na Woronicza są policzone, bo tuż przed decyzją sądu błaga polityków, by mu pozwoli w TVP jeszcze długo porządzić. Długo, bo składa im polityczną ofertę - telewizja publiczna pod jego rządami będzie obiektywna podczas wyborów prezydenckich (jesień 2010) i parlamentarnych (wiosna 2011).

- Zbliżają się wybory prezydenckie i prawdopodobnie przyspieszone parlamentarne. Czy koalicja medialna PiS-SLD będzie dobra dla pluralizmu w TVP i obiektywnego obrazu kampanii? Czy też korzystniej jest zostawić na stanowisku mnie? -- pyta Farfał w wywiadzie. I zapewnia: -- W moim interesie nie jest atakowanie jakiejkolwiek siły politycznej.

To ciekawa deklaracja. Zadziwiająco zbieżna z tym, co o Farfale mówił "Gazecie" Janusz Palikot (PO). "Miękie wsparcie" ministra skarbu Aleksandra Grada tłumaczył tym, że Farfał jest Platformie "użyteczny", bo kierowana przez niego TVP podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi może Platformie i jej kandydatowi Donaldowi Tuskowi mniej zaszkodzić niż telewizja rządzona przez lewicę i PiS.

Wywiad Palikota spotkał się kategorycznym dementi liderów PO, w tym i samego premiera Tuska.

Ale Farfał w wywiadzie mówi o kontaktach z otoczeniem wicepremiera Grzegorza Schetyny, -- Rząd ma prawo wiedzieć, co się dzieje w spółce, której jest właścicielem -- tłumaczy się z tego.

I bawi się w politycznego recenzenta.

O Jarosławie Kaczyńskim: "Walka z układem to pic na wodę i robienie sobie jaj ze społeczeństwa".

O Tusku: "Ma chybiony pomysł na oddanie TVP środowiskom artystycznym".

O ministrze skarbu Aleksandrze Gradzie: "Wali we mnie jak w bęben".

O ludziach SLD w telewizji: "Najchętniej podcięliby mi gardło"

Farfał mó wi też o przeszłości w ruchu skinheadów ("nie mam powodu się wstydzić"), o światopoglądzie ("obecna ustawa antyaborcyjna nie jest szczytem moich marzeń") i o Unii Europejskiej ("obok pewnych korzyści gospodarczych są również negatywne konsekwencje w sferze wartości").

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':