Do SKOK-ów przynieśliśmy już 10 mld zł oszczędności. Można tam też założyć konto, dostać kartę płatniczą i ubezpieczyć majątek. Prawie tak jak w banku.
Jednak mimo że SKOK-i działają jak banki i gromadzą górę oszczędności, do tej pory były znacznie słabiej nadzorowane niż inne instytucje finansowe. W odróżnieniu od banków, firm ubezpieczeniowych i funduszy inwestycyjnych nie podlegały kontroli Komisji Nadzoru Finansowego. Nie publikują też informacji o tym, ile niespłaconych kredytów mają na koncie klienci SKOK-ów i jaka jest sytuacja finansowa poszczególnych kas.
Teraz to się zmieni. Sejm uchwalił ustawę, która obejmie SKOK-i taką samą kontrolą jak banki. To krok w dobrym kierunku. Pieniądze klientów SKOK-ów będą bezpieczniejsze. To szczególnie ważne, bo trzymają tu oszczędności z reguły gorzej sytuowani Polacy, dla których jest to często dorobek całego życia.
Nowa ustawa o SKOK-ach rozwiąże też problem braku ich przejrzystości. Dziś rządzi nimi niepodzielnie trójmiejski biznesmen Grzegorz Bierecki. Jest prezesem Kasy Krajowej skupiającej wszystkie kasy. A także pośrednio - poprzez fundację, którą kieruje -głównym właścicielem Kasy Krajowej.
Wreszcie - jedynym nadzorcą regionalnych kas. W rękach jednego człowieka skupione są więc funkcje zarządu, właściciela i kontrolera. Rzecz niedopuszczalna w nowoczesnych finansach.
Dzięki nowej ustawie Bierecki straci swoje wpływy w Kasie Krajowej. Działalność nadzorczą będzie musiał oddać Komisji Nadzoru Finansowego, zaś jego fundacja zostanie zobowiązana do odsprzedania udziałów w Kasie Krajowej.
Odkupią je lokalne SKOK-i. Odebranie władzy w SKOK-ach biznesmenom i oddanie jej prawdziwym spółdzielcom "Gazeta" postulowała już od kilku lat, napisaliśmy na ten temat kilkadziesiąt artykułów. Dlatego uchwalenie nowej ustawy o SKOK-ach to także sukces "Gazety".
Ustawę musi zatwierdzić Senat i podpisać prezydent. Jego ewentualne weto zapewne zostałoby odrzucone (ustawę popiera nie tylko koalicja, ale i
SLD). Niewykluczone, że
Lech Kaczyński postanowi jednak skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Zarząd Kasy Krajowej kierowany przez Grzegorza Biereckiego już teraz zwraca uwagę, że państwo nie może zmuszać przedsiębiorcy, by odsprzedał swój majątek wskazanemu przez państwo nabywcy. To niezgodne z konstytucją.
Sąd Najwyższy kilka lat temu orzekł, że członkami Kasy Krajowej mogą być tylko lokalne SKOK-i. Jednak pierwsze swoje udziały w Kasie Krajowej fundacja związana z Grzegorzem Biereckim kupiła, jeszcze zanim Sąd Najwyższy orzekł, że nie powinna tego robić. Szykuje się więc batalia sądowa o to, kto ma rządzić SKOK-ami.