http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Hiszpański Kościół beszta parlament

mas
2009-09-25, ostatnia aktualizacja 2009-09-25 19:29

Biskupi katoliccy skarcili posłów za to, że zajęli się potępianiem prezerwatyw przez Benedykta XVI. Dla Kościoła to uderzenie w wolność religijną.

Nic z tego, co robi Zapatero, nie będzie przydatne w Polsce. Głównie ze wzgledu na odmienną w historii rolę Kościoła hiszpańskiego i Koscioła polskiego. Na zdjęciu: Zapatero świętuje zwycięstwo wyborcze swojej partii.Madryt, 9 marcva
Fot. Bernat Armangue AP
Nic z tego, co robi Zapatero, nie będzie przydatne w Polsce. Głównie ze wzgledu...
Projekt rezolucji przedstawił w parlamencie kataloński poseł lewicowy Joan Herrera. Tekst przepisał z podobnej rezolucji uchwalonej przez parlament Belgii po marcowej podróży papieża do Afryki, w czasie której Benedykt XVI potępił stosowanie prezerwatyw jako środka zapobiegającego zakażeniu się AIDS. - Plagi AIDS nie da się rozwiązać rozdawnictwem prezerwatyw. Przeciwnie, można problem pogorszyć - mówił papież.

Herrera proponował uznać stanowisko Benedykta XVI jako oparte na zupełnej ignorancji oraz "nie do przyjęcia" i "oburzające". Chciał, by parlament skłonił rząd do oficjalnego protestu wobec Watykanu.

Projekt wpłynął i zaczął być rozpatrywany. Protesty Kościoła u przewodniczącego parlamentu nic nie dały. Do przedwczoraj rządzący Hiszpanią socjaliści, znani z lansowania polityki ograniczającej wpływy Kościoła i katolickiej moralności w społeczeństwie, chcieli jeszcze negocjować tekst rezolucji z innymi grupami. Wobec dyskusji, jaka się rozpętała, ostatecznie się poddali i wstrzymali od głosu. Przeciw głosowała prawicowa opozycja, druga partia w parlamencie. Za rezolucją głosował tylko Herrera.

Mimo to konferencja biskupów stanowczo zaprotestowała wczoraj przeciw samemu faktowi, że parlament zajął się stanowiskiem papieża. "Słuszny rozdział między państwem a Kościołem w porządku politycznym i moralnym wymaga, by instytucje państwowe powstrzymywały się od interwencji w swobodne działania instytucji religijnych, w tym wypadku Kościoła katolickiego, dopóki nie naruszają one porządku publicznego. Próba interweniowania za pomocą parlamentarnych pouczeń pod adresem moralnego przewodnictwa, jakie sprawuje w Kościele papież, sprzeniewierza się poważnie tej zasadzie oraz narusza swobody religijne" - napisali biskupi.

Socjalistyczny rząd przemilczał stanowisko Kościoła. Poseł Herrera określił je jako "przeddemokratyczne".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 16 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':