http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tarcza Obamy zamiast tarczy Busha

Paweł Wroński
2009-09-25, ostatnia aktualizacja 2009-09-25 08:25

Barack Obama
Barack Obama
Fot. Manuel Balce Ceneta AP

Stała baza oraz być może nie jedna, ale kilka ruchomych wyrzutni antyrakiet - tak wyglądają nowe propozycje amerykańskie

Próba tarczy antyrakietowej
Fot. AP
Próba tarczy antyrakietowej
George Bush
Fot. Pablo Martinez Monsivais AP
George Bush
- Gdyby Amerykanie to, co mówią, potwierdzili na piśmie, byłyby to interesujące propozycje - mówił tajemniczo w środę w Sejmie szef MSZ Radosław Sikorski. Zastrzegł, że nic nie zdradzi. I oficjalnie MSZ milczy jak grób.

- Nie wiadomo, jaki jest status tych propozycji. Nie chcemy budzić niepotrzebnych nadziei - tłumaczy rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.

Według naszych nieoficjalnych informacji Amerykanie nadal chcą stworzyć w Polsce bazę antyrakietową. I być może ulokować ją w Redzikowie, gdzie Polska chciała umieścić starą tarczę.

Nowe amerykańskie plany idą nawet dalej - antyrakiety mogą być rozlokowane "nie w jednym miejscu". Czyli także w innej części kraju.

Oferta amerykańska ma być skonkretyzowana w najbliższych dniach. Rozmowy w tej sprawie prowadził w Departamencie Stanu USA wysokiej rangi dyplomata Adam Kobieracki, dużej klasy specjalista od systemów zbrojeniowych.

Stała obecność żołnierzy USA miałaby zwiększyć bezpieczeństwo Polski



W poniedziałek do Waszyngtonu wyjeżdża delegacja z wiceszefem MSZ Andrzejem Kremerem. Oficjalnie negocjacje będą dotyczyć innych kwestii, ale wszystko wskazuje na to, że sprawa tarczy antyrakietowej wróci na stół w nowej wersji.

17 września prezydent Barack Obama zapowiedział, że USA rezygnują z budowy radaru w Czechach i bazy dla dziesięciu pocisków przechwytujących GBI w Polsce. W zamian zapowiedział rozmieszczenie w Europie tańszych pocisków SM-3 na ruchomych wyrzutniach.

Wydawało się, że Amerykanie rezygnują z umieszczenia stałej bazy w Polsce wraz z amerykańską obsadą, a właśnie taka stała obecność żołnierzy amerykańskich zdaniem wielu ekspertów miała zwiększyć bezpieczeństwo kraju. Rosja zawsze protestowała przeciwko stałym bazom USA w krajach dawnego bloku wschodniego.

- Wstępne propozycje USA mówią o umieszczeniu u nas SM-3, a także o stworzeniu dla nich w Polsce bazy logistycznej. Oznaczałoby to, że obok wyrzutni powstałoby zaplecze diagnostyczne, remontowe - mówi nasz informator. - Można się spodziewać, że w takiej bazie znalazłoby się więcej żołnierzy USA niż stu żołnierzy przewidzianych w starym projekcie.

- Początkowo wyglądało to na robienie zasłony dymnej, by pokryć negatywne wrażenie po odwołaniu programu tarczy, ale Amerykanie zaproponowali rozmowy. Propozycja wygląda na poważną - mówi nasz rozmówca. - A dla nas najważniejsze nie są rakiety, lecz obecność wojsk amerykańskich.

Eksperci wojskowi, tacy jak gen. Stanisław Koziej, wskazują, że z punktu widzenia zagrożeń rakiety SM-3 są dla nas korzystniejsze niż planowane przez Busha antyrakiety GBI. Bo Polsce grożą głównie rakiety krótkiego i średniego zasięgu, a nie balistyczne, które miała zwalczać tarcza Busha, chroniąc terytorium USA.

Prezydent Barack Obama mówił, że nowa polityka antyrakietowa ma sprawić, by obrona USA i ich sojuszników w Europie była "doskonalsza, silniejsza i szybsza". Na razie jednak nie ma jeszcze lądowej wersji rakiet SM-3, które mają być podstawą tego systemu. SM-3 stacjonują wyłącznie na okrętach.

Tarcza Obamy to dopiero projekt. Wyrzutnie antyrakiet w Polsce miałyby się pojawić około 2015 r.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 20 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':