http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Katyń - nowa karta

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2009-09-25, ostatnia aktualizacja 2009-09-24 21:03

Wiemy, kiedy i "za co" NKWD wyłapało i zabiło 350 Polaków w obwodzie rowieńskim jesienią 1939 roku i w pierwszych miesiącach 1940. Znamy katów

Awers nieśmiertelnika sierżanta Naglika. Dwa lata temu w lesie w Bykowni pod Kijowem wykopano nieśmiertelnik starszego sierżanta Korpusu Ochrony Pogranicza Józefa Naglika. Był to pierwszy dowód, że część ofiar zbrodni katyńskiej zamordowano na zachodniej Ukrainie. Józef Naglik to jedyna osoba z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej, o której wiemy, gdzie została rozstrzelana
Fot. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
Awers nieśmiertelnika sierżanta Naglika. Dwa lata temu w lesie w Bykowni pod...
Znaleziony w 2007 roku w Bykowni nieśmiertelnik sierżanta Józefa Naglika (rewers)
Fot. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
Znaleziony w 2007 roku w Bykowni nieśmiertelnik sierżanta Józefa Naglika...
ZOBACZ TAKŻE
Dokumenty w tej sprawie dostał niedawno IPN od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Do tej pory o 3435 ofiarach z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej wiedzieliśmy niewiele - znaliśmy nazwiska, imiona, imiona ojców i daty urodzenia. Nic więcej.

Urodzony w 1906 r. w Warszawie Krzysztof Potocki został aresztowany 8 grudnia 1939 r., bo był "policjantem pańskiej Polski". Na śmierć zasłużyli 29-letni Wiktor Skrentkowicz z Tarnopola (aresztowany 8 stycznia 1940 r.) - jako "oficer armii pańskiej Polski". I Leon Pikgolc (aresztowany 6 marca 1940 r.) - jako "wielki obszarnik".

Aresztowanie Józefy Biereżijeckiej 9 kwietnia 1940 r. NKWD uzasadniło jednym słowem: "dziedziczka". A Efraim-Jokiel Kuzniec zasłużył na uwięzienie 10 kwietnia 1940 r., a potem na kulę w potylicę, bo był "posiadaczem gorzelni".

Wszyscy ci ludzie zginęli z wydanego 5 marca 1940 r. rozkazu Stalina i jego kompanów z komunistycznego politbiura. Rozstrzelano w sumie prawie 22 tys. Polaków więzionych w obozach jenieckich i aresztach NKWD. Najbardziej znane miejsca kaźni to Katyń, Miednoje i Piatichatki, gdzie wymordowano polskich oficerów.

Wiemy, kto zgładził dziedziczkę Biereżijecką, policjanta Potockiego, oficera Skrentkowicza, właściciela gorzelni Kuznieca. Niedawno Nikita Pietrow, rosyjski historyk ze stowarzyszenia Memoriał, odnalazł i opublikował rozkaz Ławrentija Berii z marca 1940 r. Szef NKWD wysłał na zachodnią Ukrainę i zachodnią Białoruś 11 komand czekistów z zadaniem przeprowadzenia "pracy operacyjnej" w więzieniach.

W obwodzie rowieńskim grupą NKWD dowodził starszy lejtnant Paweł Żurawlow. Pomagali mu lejtnanci Siergiej Titow, Jelisiej Kowalow, Wasilij Połuchin i sierżant Michaił Wasilonok. Nie wiemy, gdzie są groby ich ofiar - prawdopodobnie w pobliżu więzień.

- Oficerowie przysłani z Moskwy osobiście wyznaczali ludzi do rozstrzelania. Działali według planu wymaganej liczby skazańców. Kiedy więźniów brakowało, przeprowadzali dodatkowe areszty - mówi "Gazecie" Pietrow. - Formalnie wyroki śmierci wydawała w Moskwie "trojka" złożona z przedstawiciela partii, NKWD i prokuratora. Ale "trojka" tylko zatwierdzała listy wyznaczonych do rozstrzelania otrzymane z obwodów. O tym, kto ma trafić do mogił zbiorowych, decydowali selekcjonerzy z komand śmierci.

Odkrycie kolejnej karty katyńskiej było możliwe, bo SBU odnalazła w archiwach radzieckich służb specjalnych i przekazała IPN sporządzony w czerwcu 1956 r. wyciąg z akt "postępowania kontrolno-nadzorczego" nad sprawami osób aresztowanych przez NKWD w pierwszych miesiącach II wojny światowej.

Z dokumentów wynika, że w tym czasie archiwa skrupulatnie czyszczono ze wszystkiego, co było związane ze zbrodnią katyńską. Same akta "postępowania kontrolno-nadzorczego" przeciw 2,5 tys. represjonowanych oficerowie KGB, następcy NKWD, spalili 8 czerwca 1956 r. Ale przedtem sporządzili dokładny wyciąg, odnotowując, kiedy i na podstawie jakiego oskarżenia każdy z aresztowanych został zatrzymany.

Bolszewicy urządzili na kresach Rzeczypospolitej czystkę klasową podobną do tych, jakie przeprowadzali po rewolucji 1917 r. w całej Rosji radzieckiej. Jako najczęściej wymieniany powód aresztu, a potem egzekucji, wpisywali: "oficer pańskiej Polski", "policjant pańskiej Polski", "strażnik więzienny pańskiej Polski", "agent policji pańskiej Polski", "urzędnik pańskiej Polski", "obszarnik" czy "właściciel". Żadnych oskarżeń o konkretne przestępstwa.

- To kolejna obszerna partia dokumentów od SBU, następnej spodziewamy się w listopadzie. Będziemy je cyklicznie publikować - powiedział nam wczoraj rzecznik IPN Andrzej Arseniuk.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 38 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    41 głosów

Izrael zburzył wioskę, zasypał ''polską'' studnię

Beduińska wioska zrównana z ziemią. Zniszczona co najmniej jedna cysterna na wodę, którą odbudowała PAH

Kogo lekceważy Palikot?

Janusz Palikot, skoro aspiruje do roli polityka lewicowego, powinien pamiętać, że lewica nie uważa płacenia podatków za akt wrogi ludzkości