Dopiero w piątek Weronika Marczuk-Pazura i Bogusław S., prezes Wydawnictw Naukowo-Technicznych, mogą dostać zarzuty i zostać przesłuchani. - Obie osoby zatrzymane w środę przez CBA nie są na razie podejrzane. Rozpatrujemy wniosek CBA o wszczęcie śledztwa przeciwko nim - mówi rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Mateusz Martyniuk.
Marczuk-Pazurę -prawniczkę, bizneswoman, gwiazdę programu "You Can Dance", zatrzymano w środę przed warszawską restauracją. Chwilę wcześniej przyjęła 100 tys. zł za pomoc przy załatwieniu korzystnej dla nabywcy prywatyzacji państwowych Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Łapówkę miał też dostać prezes WNT (również został zatrzymany).
Według źródeł "Gazety" operacja była od miesięcy przygotowana przez CBA. Podający się za inwestora agent Biura szukał możliwości kupienia prywatyzowanej spółki po zaniżonej cenie. Wszedł w znajomość z Pazurą, która znała szefa WNT.
Urzędnicy w Ministerstwie Skarbu zastanawiają się, za co oboje zatrzymani mieli wziąć łapówkę. Główny majątek WNT to czteropiętrowy budynek przy ul. Mazowieckiej. Agent inwestor mówił, że chce w tym miejscu postawić nowy obiekt. Tyle że cały układ przestrzenny ul. Mazowieckiej jest wpisany do rejestru zabytków i wszelkie adaptacje, a zwłaszcza rozbiórka i stawianie czegoś nowego, muszą być uzgodnione z konserwatorem.
Na dodatek WNT miały być sprzedane na otwartej aukcji. Jak zatem prezes mógł wpłynąć na cenę, za jaką będzie wylicytowany?
Marczuk-Pazura i prezes S. noc spędzili w izbie zatrzymań. Prokuratura zapoznaje się z aktami sprawy, które wczoraj przekazało jej CBA.
Znany aktor Cezary Pazura (były mąż zatrzymanej) napisał w oświadczeniu dla PAP, że ubolewa nad sytuacją i wierzy, iż zostanie ona w sposób uczciwy i zgodny z prawem wyjaśniona. Poprosił, by nie identyfikowano go z tą sprawą, bo "nie posiada żadnej wiedzy na temat życia prywatnego i zawodowego" byłej żony. Przypomina, że rozwiedli się w grudniu 2007 r.