Może coś opowie o relacjach ze Zbigniewem Ziobrą i grą służbami za rządów
PiS? - liczą posłowie. Przed Dornem komisja przesłucha Mariusza Kamińskiego, szefa CBA (po raz drugi). Chce, by premier
Donald Tusk zwolnił go najpierw z tajemnicy państwowej. Szef CBA odmawia bowiem posłom dostarczenia billingów z szyfrującej rozmowy komórki b. szefowej warszawskiej prokuratury oraz dostępu do materiałów operacyjnych w sprawie afery gruntowej. Interwencja posłów u premiera kilka miesięcy temu nic nie dała.
Wśród kolejnych osób, których wezwanie przed komisję jest przesądzone, są m.in.
Zbigniew Wassermann (PiS), były koordynator ds. służb specjalnych, oraz Ernest Bejda, zastępca szefa CBA. W planach - na razie tylko posłanki Marzeny Wróbel (PiS) - biznesmen Ryszard Krauze. - Nie wzywamy Lecha Kaczyńskiego przed komisję śledczą, bo nie chcemy wchodzić w buty CBA - mówił wczoraj Robert Węgrzyn (PO). Co miał na myśli z tymi butami - nie objaśnił.