Wyrok katowickiego sądu jest nie tylko przejawem ograniczenia wolności słowa, ale także symbolem cywilizacji śmierci.
Mam jeszcze w oczach zwęglone twarze górników, którzy zginęli w kopalni Wujek-Śląsk, i poparzone oblicza tych, którzy przebywają w szpitalach. Widząc ogromne wysiłki, aby ich uratować, człowiek zdaje sobie sprawę, jak cenne jest ludzkie życie.
Na Górnym Śląsku jesteśmy szczególnie wyczuleni na każdy zamach na życie. Chronimy je od poczęcia po naturalną śmierć. W jego obronie używamy czasem ostrych słów, ale są one prawdziwe.
Nie rozumiem stwierdzenia sądu, że aborcję można nazywać zabójstwem w sensie ogólnym, ale już nie w odniesieniu do konkretnej osoby.
Modlę się w intencji tych, którzy rozpoczęli proces przeciw "Gościowi Niedzielnemu", i dziękuję Bogu, że córka pani Tysiąc żyje.
Niech Ojciec Pio, patron dnia dzisiejszego, wyprosi nam wszystkim łaskę pokuty i pojednania.
Źródło: Gazeta Wyborcza