http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Śledczy szukają przyczyny. Kombajny do kontroli

piet, tg
2009-09-23, ostatnia aktualizacja 2009-09-22 20:16

Wyższy Urząd Górniczy sprawdzi wszystkich producentów, którzy robią dla górnictwa systemy chłodzenia kombajnów górniczych.

To maszyny, które odłupują węgiel ze ścian. Potężne tarcze spryskiwane są wodą, aby neutralizować drobinki pyłu węglowego, który stanowi śmiertelne zagrożenie dla górników. Eksplozja pyłu zamienia podziemny chodnik w piekło.

Skąd ta kontrola? Pod koniec sierpnia WUG dostał informacje, że sprzęgła systemów chłodzenia mogą nie spełniać norm przeciwwybuchowych, bo mają certyfikaty do pracy w przemyślne chemicznym (tam też występuje metan, ale nie ma groźnego pyłu węglowego). - Musimy wykluczyć wszystkie zagrożenia, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo pracujących pod ziemią górników - mówi Edyta Tomaszewska, rzeczniczka WUG.

Tymczasem katowicka prokuratura powołała wczoraj czteroosobowy zespół śledczy (Zbigniew Grześkowiak, Emil Melka, Jacek Tokarski, Mariusz Łączny), który ma wyjaśnić powody piątkowej tragedii w Wujku-Śląsku. - Badamy każdą hipotezę, która pozwoli wyjaśnić przyczyny tragedii - mówi Marta Zawada-Dybek, rzecznik tej prokuratury. Dodaje jednak, że konieczne będzie przeprowadzenie wizji lokalnej. - Dopiero ona pozwoli ustalić, w którym miejscu doszło do zapłonu - podkreśla. Na razie nie wiadomo, kiedy wizja zostanie przeprowadzona.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':