Według gazety w zamian za tą decyzję
Rosja zrezygnuje z instalacji rakiet w obwodzie kaliningradzkim i zgodzi się na zaostrzenie sankcji wobec Iranu. - Szimon Peres już ponad rok temu przedstawił swój plan ówczesnym prezydentom
USA i Rosji, George'owi W. Bushowi i Władimirowi Putinowi. Wtedy nic z tego nie wyszło, bo administracja Busha nie była zainteresowana takim rozwiązaniem - pisze "Maariw".
Według gazety Peres nie dał za wygraną i przedstawił swój plan Barackowi Obamie, w trakcie jego wizyty w Izraelu, kiedy był jeszcze kandydatem na prezydenta. Obamie spodobały się propozycje Peresa i kiedy został prezydentem zgodził się na rozmowy w tej sprawie. - Szimon Peres spotkał się też 18 sierpnia z rosyjskim prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem w Soczi, gdzie omawiano jego plan. Tej samej sprawie poświęcona była kilkugodzinna wizyta premiera Benjamina Netanjahu w Rosji - twierdzi "Maariw".
Według gazety, w ramach "planu Peresa" Izrael obiecał, że nie zaatakuje irańskich instalacji atomowych. - Miedwiediew niespodziewanie powiadomił o takim zobowiązaniu izraelskim w wywiadzie, udzielonym w niedzielę sieci CNN - pisze gazeta.
"Maariw" dodaje, że nie spodobało się to izraelskim wojskowym, według których w kampanii przeciw Iranowi "wszystkie opcje, łącznie z militarną, powinny być na stole".