http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Urzędnik elektroniczny

Przemysław Poznański
2009-09-21, ostatnia aktualizacja 2010-08-13 01:19

Tłumy interesantów w Urzędzie Miejskim w Szczecinie.
Tłumy interesantów w Urzędzie Miejskim w Szczecinie.
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG

Styczeń, najpóźniej luty 2010 to data wprowadzenia e-administracji w Polsce - dowiaduje się "Gazeta". Na początek przez internet załatwimy ponad 100 spraw urzędowych

Już w styczniu przez internet będzie
można załatwić ponad sto spraw. Oczywiście nadal będzie można załatwiać te sprawy, idąc do urzędu
Fot. Sebastian Rzepiel / AG
Już w styczniu przez internet będzie można załatwić ponad sto spraw...
Witold Dróżdż, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji
fot. Anna Gajdamowicz
Witold Dróżdż, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Internautka Iza pisze na adres e-urzedy@gazeta.pl: - Brałam ślub w Lublinie, ale urodziłam się w Świdniku. Musiałam więc w Świdniku wziąć odpis aktu urodzenia, za który zapłaciłam 20 zł. Przywiozłam go do Lublina i musiałam w USC zostawić go jako załącznik do akt. A zatem osobiście i na własny koszt przewożę akt urodzenia z jednej gminy do drugiej i jeszcze płacę za tę łaskawie daną mi możliwość 20 zł. Ale nie powinnam narzekać, bo moje gminy są blisko. Co ma powiedzieć człowiek, który bierze ślub w Szczecinie, a urodził się w Rzeszowie?

Takie absurdy mają się skończyć za cztery miesiące.

Oczywiście nadal będzie można załatwiać podobne sprawy nogami. Ale można też będzie założyć konto w portalu ePUAP. To elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej - rodzaj administracyjnej Naszej-klasy. A potem kliknąć w hasło "odpis aktu urodzenia", odnaleźć swój urząd i wysłać wniosek. Odpis też przyjdzie elektronicznie.

E-administrację obiecują wszystkie rządy od kilkunastu lat. Dlaczego tym razem miałoby się udać? MSWiA przekonuje, że to dzięki nowelizacji ustawy o informatyzacji, która ma spore szanse wejść w życie do końca roku. Odbyło się już pierwsze czytanie, rozpoczęła prace specjalna podkomisja sejmowa.

- Mam nadzieję, że pierwsze usługi drogą elektroniczną załatwimy już na początku przyszłego roku - mówi "Gazecie" Witold Drożdż, wiceminister w MSWiA, odpowiedzialny za e-administrację.

Co ma zmienić ustawa? Otóż dokument elektroniczny będzie równie ważny co papierowy i tym samym sprawa załatwiana elektronicznie będzie miała taki sam skutek.

Teraz urzędnicy, którzy chcą stosować elektroniczny obieg dokumentów, i tak potem muszą wszystko wydrukować i wpiąć do segregatora. - To, zamiast pomniejszać koszty, zwielokrotnia je. Dokłada też pracy - tłumaczy Drożdż.

Od stycznia przez internet m.in.: zgoda na wycięcie drzewa, zgłoszenie budowy ogrodzenia, zezwolenie na psa agresywnej rasy, zgoda na zatrudnienie cudzoziemca, rozłożenie na raty mandatów



Już w styczniu przez internet będzie można załatwić ponad 100 spraw. Na przykład: uzyskać zgodę na wycięcie drzewa w ogródku, wnieść uwagi do planów zagospodarowania, złożyć wniosek o zezwolenie na posiadanie psa agresywnej rasy czy zgłosić budowę ogrodzenia. Elektronicznie będzie można wystąpić też o zgodę na zatrudnienie cudzoziemca czy poprosić o umorzenie lub rozłożenie na raty mandatów.

- Sprawdziliśmy, po co obywatele przychodzą do urzędów najczęściej, i tak powstała wstępna lista. Sukcesywnie będziemy udostępniać kolejne usługi - zapowiada min. Drożdż.

Elektroniczna rewolucja w administracji to także koniec zmuszania nas, byśmy po kilka razy wpisywali w formularzach te same dane.

- Wprowadziliśmy ważny przepis, który mówi, że jeśli jakakolwiek instytucja publiczna - ZUS, urząd skarbowy, urząd gminy - ma lub może uzyskać elektronicznie dostęp do poszczególnych danych, to nie ma prawa żądać od klienta urzędu podawania tych danych raz jeszcze - zaznacza wiceminister.

Tomasz Kulisiewicz, analityk z firmy badawczej Audytel: - Wprowadzenie za jednym razem do e-urzędów ponad stu spraw budzi optymizm. Mam nadzieję, że oznacza to wreszcie wydobywanie się z niemocy i zapętlenia, w jakich polskie projekty e-administracji tkwiły od lat.

Według zapewnień rządu to, co czeka nas w przyszłym roku, jest dopiero początkiem informatyzowania urzędów. Docelowo, w 2011 r., powstanie centralna baza danych - urzędnik będzie prosił nas tylko o PESEL, resztę znajdzie sam. Od 2011 r. będą też wprowadzone nowe dowody osobiste zawierające podpis elektroniczny.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 53 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W czwartek z ''Gazetą'':