http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prof. Ewa Nowińska: Byle jak najdalej od polityki

Rozmawiała Agnieszka Kublik
2009-09-21, ostatnia aktualizacja 2009-09-20 19:33

Rozmowa z prof. Ewą Nowińską byłą przedstawicielką ministra skarbu w Radzie Nadzorczej TVP

Prof. Ewa Nowińska
Fot. Bartosz Siedlik / AG
Prof. Ewa Nowińska
Agnieszka Kublik: Złożyła pani rezygnację z prac w radzie nadzorczej TVP. Dlaczego?

Prof. Ewa Nowińska: W piątek wieczorem do ministra skarbu przesłałam rezygnację razem z prof. Ryszardem Markiewiczem, który z ramienia Ministerstwa Skarbu zasiadał w radzie nadzorczej Polskiego Radia.Wcześniej zastanawialiśmy się nad naszymi losami w tych radach. Prof. Markiewicz ma bogatsze doświadczenie od mojego, bo już uczestniczył w jednym posiedzeniu swojej rady. I miał bardzo mroczne przewidywania co do swojej roli. Ja miałam takie same. Ustaliliśmy, że nie nadajemy się do tego ciała, które - widać to jak na dłoni - zajmuje się rozgrywkami personalnymi, a nie sprawami merytorycznymi. Myśleliśmy, że nasza wiedza prawników będzie wykorzystywana do podejmowania merytorycznych decyzji. O tym sobotnim nadzwyczajnym posiedzeniu rady nadzorczej TVP zostałam powiadomiona w czwartek późnym popołudniem. Nie dostałam żadnych dokumentów dotyczących spółki. A chciałabym wiedzieć np., jak wyglądają finanse telewizji, żeby decyzja o odwołaniu prezesa Farfała była merytoryczna, a nie tylko związana z jego postawą w przeszłości. Choć od razu podkreślam, że młody człowiek popełniający błędy [zaangażowanie się w ruch neonazistowski] nie powinien pełnić funkcji publicznych.

Ale chyba nie chodzi tylko o jego niechlubną przeszłość. Dyskredytuje go choćby to, że wykorzystał spółkę do propagowania eurosceptycznego Libertasu przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

- Tak. Od dawna mam wrażenie, że obiektywizm i rzetelność dziennikarska są przymiotami niezwykle rzadkimi w TVP. Ale nie dlatego, że oni są nierzetelni, tylko dlatego, że nie pozwala im się porządnie pracować.

Pani dymisja to protest przeciwko wykorzystaniu pani w rozgrywkach personalnych w TVP?

- Tak. Razem z prof. Markiewiczem uznaliśmy, że możemy zostać wykorzystani. Przy tym stylu pracy obu rad nie widzimy w nich dla siebie miejsca. Po prostu nasza wiedza prawnicza nie jest tam potrzebna.

Pani rezygnacja jest wprost na rękę ministrowi Aleksandrowi Gradowi...

- ...proszę powiedzieć: czy ja i prof. Markiewicz - czyli przedstawiciele środowisk naukowych, które nas rekomendowały do rad nadzorczych - mamy nadal brać udział w tej politycznej grze, czy też w porę się wycofać?

Skład rad to efekt kompromisu lewicy i PiS. Wiadomo było, że będą prowadziły grę polityczną.

- Ma pani świętą rację. Teraz to widzę, wtedy nie widziałam. Być może popełniliśmy błąd, godząc się wejść do tych rad. Ale zostaliśmy wskazani przez Konferencję Rektorów Polskich. Nie bardzo wtedy myśleliśmy, że te rady to ciała stricte polityczne. Teraz chcemy się od tego trzymać z daleka. Mamy inną rolę do odegrania w życiu.

Pani rezygnacja mogła zablokować odwołanie Farfała. To mogło być na rękę Gradowi. Wcześniej odwołanie Farfała udało mu się zablokować.

- Nie wiem, czy minister Grad na tym stracił, czy nie. Rezygnacja to była moja suwerenna decyzja. I to chcę podkreślić.

Janusz Palikot powiedział "Gazecie", że Grad miękko wspiera Farfała, bo jest on Platformie użyteczny, bo nowy lewicowo-PiS-owski zarząd jest z punktu widzenia interesów PO gorszy.

- Odwróćmy sytuację: wybrany przez radę nowy prezes będzie użyteczny dla SLD i PiS. Gdziekolwiek by się obracać, wszędzie jest polityka. Mam już tego serdecznie dość.

Czego nauczyła się pani, zasiadając w radzie nadzorczej?

- Że najbardziej cenię sobie to miejsce w życiu, które teraz mam - prawnika. Bo jest z dala od polityki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':