Najwyższy czas na przełom w afgańskiej misji - mówił Frattini. - Czas zapytać rządzących Afganistanem: jaka jest wasza strategia, jakie macie cele na najbliższe pół roku? Czas, by wyznaczyć terminy, a nie wysyłać następnych żołnierzy.
Rząd ogłosił, że do Bożego Narodzenia wycofa z Afganistanu 500 żołnierzy, których wysłano tam przed wyborami. Dziś w misji NATO w Afganistanie uczestniczy 2,8 tys. Włochów. Premier
Silvio Berlusconi stwierdził, że "byłoby najlepiej dla wszystkich, gdyby zachodnie wojska się stamtąd szybko wycofały" i że będzie do tego przekonywał prezydenta
USA Baracka Obamę. Frattini dodał, że "dodatkowych 30 tys. szkół przyda się tam więcej niż 100 tysięcy dodatkowych żołnierzy".
Irytację wywołał w Rzymie nie tylko zamach w Kabulu, w którym w czwartek zginęło sześciu włoskich żołnierzy, ale również coraz poważniejsze oskarżenia, że wybory w Afganistanie zostały sfałszowane, oraz ciągłe postulaty amerykańskich wojskowych, żeby zwiększyć liczbę żołnierzy NATO służących w afgańskiej misji.