http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Włosi: Czas wychodzić z Afganistanu

mz
2009-09-18, ostatnia aktualizacja 2009-09-18 17:45

Nadszedł czas, by powiedzieć: basta - oświadczył szef MSZ Franco Frattini po zamachu w Afganistanie, w którym zginęło sześciu Włochów. Rząd zapowiada, że przed Bożym Narodzeniem do kraju wróci 500 żołnierzy wysłanych tam na wybory

Franco Frattini
Fot. ALESSANDRA TARANTINO AP
Franco Frattini
Najwyższy czas na przełom w afgańskiej misji - mówił Frattini. - Czas zapytać rządzących Afganistanem: jaka jest wasza strategia, jakie macie cele na najbliższe pół roku? Czas, by wyznaczyć terminy, a nie wysyłać następnych żołnierzy.

Rząd ogłosił, że do Bożego Narodzenia wycofa z Afganistanu 500 żołnierzy, których wysłano tam przed wyborami. Dziś w misji NATO w Afganistanie uczestniczy 2,8 tys. Włochów. Premier Silvio Berlusconi stwierdził, że "byłoby najlepiej dla wszystkich, gdyby zachodnie wojska się stamtąd szybko wycofały" i że będzie do tego przekonywał prezydenta USA Baracka Obamę. Frattini dodał, że "dodatkowych 30 tys. szkół przyda się tam więcej niż 100 tysięcy dodatkowych żołnierzy".

Irytację wywołał w Rzymie nie tylko zamach w Kabulu, w którym w czwartek zginęło sześciu włoskich żołnierzy, ale również coraz poważniejsze oskarżenia, że wybory w Afganistanie zostały sfałszowane, oraz ciągłe postulaty amerykańskich wojskowych, żeby zwiększyć liczbę żołnierzy NATO służących w afgańskiej misji.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':